16.03.2013 – spotkanie z Heleną Białecką

Helena Białecka urodziła się w Wieluniu, gdzie ukończyła Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli. Zanim trafiła do Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi, musiała odpracować otrzymywane w szkole pomaturalnej stypendium. Pracę w filmie rozpoczęła na planie „Milczących śladów” w reżyserii Zbigniewa Kuźmińskiego. Na początku swojej drogi zawodowej współpracowała z Januszem Morgensternem („Życie raz jeszcze”, „Potem nastąpi cisza”). Początkowo była sekretarką planu (script girl), następnie – asystentem reżysera i drugim reżyserem. Andrzej Konic podkreślał, że wiele Białeckiej zawdzięcza. To ona wprowadziła go w tajniki świata filmu; bowiem do 1967 roku reżyser pracował wyłącznie w teatrze i w telewizji. „Stawka większa niż życie” była jego debiutem filmowym. Bohaterka wieczoru klubowego zapamiętała Konica jako człowieka rzetelnego, spokojnego i ciepłego.

Angaż do ekipy „Stawki większej niż życie” zaproponował Helenie Białeckiej kierownik produkcji Mieczysław Wajnberger, z którym wcześniej pracowała przy innych filmach. Wspomina go jako dobrego organizatora, człowieka słownego i dbającego o współpracowników. W wyniku nagonki antysemickiej z 1968 roku Wajnberger wyjechał do Stanów Zjednoczonych i słuch po nim zaginął.

Przygotowania do produkcji serialu nie trwały długo: powstały scenariusze i scenopisy, wybrano plenery i wnętrza naturalne, sporządzono plan filmu zawierający wykaz obiektów zdjęciowych, obsadę, spis elementów scenograficznych, budżet. Jako script girl Białecka robiła na planie filmowym notatki i czuwała, by w realizowanych w pewnym odstępie czasowym ujęciach zgadzał się ubiór aktorów, elementy scenografii i ustawienie danej sceny. Była również klapserką.

Helena Białecka zagrała w serialu dwie epizodyczne role – w odcinku „Podwójny nelson” jest kelnerką w domu wypoczynkowym w Lisku-Zdroju, a w „Hotelu Excelsior” przeszukuje rzeczy Christiansona, czyli jest dublerką Lucyny Winnickiej. Do udziału w scenie z „Podwójnego nelsona” namówił ją Jacek Butrymowicz, asystent reżysera, który postawił koleżance z planu filmowego lampkę koniaku i powiedział: „Helka, tu nie ma w ogóle dziewczyn, są same kucharki. Musisz to zrobić, bo będzie draka”. Wiedział bowiem, że Janusz Morgenstern lubił, by nawet w epizodycznych rolach występowały ładne dziewczyny. Helena Białecka nie czuła się za pewnie po drugiej stronie kamery, ale rozluźniona szlachetnym trunkiem przyjęła zamówienie na trzy koniaki od filmowego kapitana Boldta, czyli Adama Pawlikowskiego. Epizod ten nakręcony został w łąckim pałacyku, natomiast w sopockim Grand Hotelu zrealizowano scenę, w której Kloss przypatruje się z balkonu osobie przeszukującej rzeczy Christiansona w ciemnym pokoju hotelowym. Widz domyśla się, że to Ingrid Heizer, czyli bohaterka zagrana przez Lucynę Winnicką. W rzeczywistości w świetle latarki widzimy na ekranie ręce i zarys profilu Heleny Białeckiej. Zastępstwo wynikało stąd, że trudno było ściągać na plan aktorkę, skoro chodziło o sfilmowanie jedynie rąk.

Zdarzało się, że taśma filmowa była uszkadzana w drodze do laboratorium lub podczas obróbki. Dlatego podczas realizacji serialu zawsze kręcono duble, gdyż było to tańsze i mniej czasochłonne od ponownego organizowania danej sceny. Helena Białecka miała w swoich egzemplarzach scenopisów pełną dokumentację serialu (w tym: kadry z poszczególnych ujęć). Materiały te uległy jednak rozproszeniu podczas kolejnych przeprowadzek. Bohaterka wieczoru klubowego nie potrafiła powiedzieć, dlaczego nie zachował się materiał nakręcony nadprogramowo.

Andrzej Konic i Janusz Morgenstern nie spotykali się na planie, co wynikało z organizacji produkcji, a nie z powodu animozji. Między reżyserami panowały normalne relacje. Każdy z nich realizował swoje odcinki i specjalnie nie interesował się pracą kolegi. „Nie przyjaźnili się, ale nie czuli do siebie niechęci” – powiedziała Białecka. Zdarzało się, że reżyserzy dyskutowali o obsadzie serialu. Ponadto na planie zmieniane były fragmenty scenariusza lub modyfikowano dialogi (Konic i Morgenstern uzgadniali zmiany ze scenarzystami telefonicznie). Wśród członków ekipy panowała wręcz rodzinna atmosfera, każdy szanował pozostałych – z zespołu aktorskiego czy realizacyjnego.

Początkowo nie było wiadomo, ile epizodów „Stawki większej niż życie” zostanie nakręconych, dlatego w trakcie realizowania danej serii odcinków decydowano o skierowaniu do produkcji kolejnej. Wpływ na to miały m.in. kwestie finansowe. Była to duża produkcja, każdy dzień zdjęciowy wiązał się z dużymi kosztami. A dzięki Mieczysławowi Wajnbergerowi „Stawkę większą niż życie” zrealizowano stosunkowo tanio i dość sprawnie.

„Mam słabość do starszych aktorów i darzę ich szacunkiem, ponieważ zawsze byli dżentelmenami i przychodzili na plan filmowy przygotowani, z nauczonym tekstem” – wyznała Helena Białecka. Wspominając współpracę z różnymi aktorami, sekretarka planu „Stawki większej niż życie” zauważyła m.in., że Stanisław Mikulski miał genialne wyczucie kamery i świetnie prezentował się w mundurze.

Po zakończeniu zdjęć do serialu przystąpiono do nagrywania postsynchronów. W przypadku nielicznych scen realizowanych we wnętrzach naturalnych, w których dialogi nie były zagłuszone przez agregaty prądotwórcze czy inne odgłosy, zachowano dźwięk zarejestrowany na planie filmowym. Do pozostałych scen dialogi zostały nagrane w studiach wytwórni filmowej. Zanim to nastąpiło, Helena Białecka przejrzała nakręcony materiał i wykonała mrówczą pracę: sprawdziła, czy kwestie z list dialogowych zgadzają się z tym, co mówią aktorzy oraz naniosła na maszynopisy stosowne poprawki przed podłożeniem głosu przez aktorów. Nagrywanie postsynchronów zajęło około dwóch-trzech miesięcy.

Helena Białecka-Rutkowska stwierdziła, że „Stawka większa niż życie” to serial rzetelnie zrobiony, z dobrą grą aktorską, dlatego – jej zdaniem – jeszcze długo będzie cieszył się zainteresowaniem widzów. Bohaterka wieczoru klubowego ujęła stawkowiczów sposobem narracji, poczuciem humoru i dobrą pamięcią (podała nazwiska kilku nierozpoznanych dotąd aktorów trzecioplanowych i miejsca realizacji niektórych scen). W ostatniej części spotkania Helena Białecka pozowała do zdjęć i rozdawała autografy.

Spotkanie z sekretarką planu i klapserką „Stawki większej niż życie” prowadzili Bogdan Bernacki i Tomasz Musiał. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji, którą przygotowali Leszek Goławski i Bogdan Bernacki.

© 2019 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt strony: Hyh - tworzenie stron.