25.06.2022 – spotkanie z Janem Englertem

Jan Englert, dyrektor Teatru Narodowego i wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, debiutował w filmie jak 13-latek w „Kanale” (1956) Andrzeja Wajdy. To na planie tego filmu poznał Stanisława Mikulskiego, z którym miał wspólne sceny. Mikulski traktował wówczas Englerta jak dziecko i niemal się do niego nie odzywał. Inaczej było kilkanaście lat później w „Stawce większej niż życie”, gdzie gość Klubu Miłośników Stawki jako „Tadek” w odcinku „Genialny plan pułkownika Krafta” wiezie rikszą Hansa Klossa do lokalu konspiracyjnego „Wojtka” i w późniejszej scenie rozmawia z nim na temat Erika Göttinga. Jan Englert partneruje w tym odcinku również Józefowi Nalberczakowi i Joannie Jędryce. Po obejrzeniu scen ze swoim udziałem aktor z satysfakcją stwierdził: „Nie tylko pedałowałem. Miałem coś do zagrania”. Dodał, że ze wzruszeniem obejrzał fragmenty odcinka w reżyserii Janusza Morgensterna. Uświadomił sobie bowiem, że jego córka robi dzisiaj takie same miny, jakie on robił wówczas na planie serialu. Zdjęcia do „Stawki większej niż życie” z udziałem Jana Englerta powstały w Łodzi. W połowie lat dziewięćdziesiątych aktor spotkał się ze Stanisławem Mikulskim i Emilem Karewiczem w programie telewizyjnym „Zagrajcie to jeszcze raz”, w którym pojawia się jako zamaskowany gość, którego bohaterowie programu mają za zadanie zidentyfikować. Okazało się, że Stanisławowi Mikulskiemu wyleciały z pamięci ich wspólne sceny w serialu… Kariera filmowa Jana Englerta nabrała rozpędu po roli w „Kolumbach” (1970) w reżyserii Janusza Morgensterna. Lata siedemdziesiąte to zdaniem aktora poniekąd okres błędów i wypaczeń w jego zawodowej karierze. O sobie z tamtych czasów Englert myśli „on”. „W teatrze jestem podmiotem, a w filmie przedmiotem” – stwierdził bohater popołudnia klubowego. Mówiąc o swoich rolach w „Kolumbach” czy „Katyniu”, Jan Englert stwierdził: „Ja tam nie grałem, ja tam byłem”. Wyznał, że ma swoją własną definicję patriotyzmu: to suma powinności, to praca organiczna dla ojczyzny. Dodał, że jest niczym kochanka porzucona przez kinematografię. Dzisiaj obsadzany jest bowiem w filmach dość rzadko, co wynika również stąd, że liczne obowiązki nie pozwalają aktorowi być dyspozycyjnym.

„Moja pasja to teatr. Teatr był i jest dla mnie najważniejszy” – oświadczył Jan Englert. I stwierdził, że jest to jedyne miejsce, w którym weryfikowane są umiejętności aktorskie. Bohater spotkania klubowego stwierdził, że jest zwolennikiem solidnego rzemiosła w zawodzie aktorskim. Tymczasem umiejętności schodzą dzisiaj na drugi plan. Internet daje – zdaniem Englerta – złudne poczucie równości. O popularności i sukcesie decyduje bowiem nie jakość, lecz ilość polubień czy followersów. A rola na scenie żyje tak długo, jak długo pozostaje w pamięci widza. W teatrze publiczność jest elementem wymiennym. Co wieczór bowiem na widowni zasiadają inne osoby. Jan Englert podkreślał, że publiczność chętnie przychodzi na spektakle do Teatru Narodowego: na 50 przedstawień średnia frekwencja na widowni to 95%.

Podczas spotkania z klubowiczami Jan Englert wspominał m.in. Janusza Morgensterna, Jerzego Trelę i Władysława Kowalskiego. Przytaczał anegdoty teatralne i filmowe. Opowiadał o pracy nad książką „Bez oklasków”, w której opisał epizody ze swojej kariery artystycznej. W ostatniej części spotkania klubowego w hotelu American House przy ul. Hennela aktor cierpliwie rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Jan Englert z zainteresowaniem przyjął planszę komiksową z kadrami z odcinka „Genialny plan pułkownika Krafta” ze swoim udziałem, którą przygotował Dariusz Tym. Żegnając się z członkami Klubu Miłośników Stawki, aktor stwierdził, że wspólna pasja i wynikające stąd regularne spotkania to w dzisiejszych czasach rzadkość.

Zapraszamy do zapoznania się z fotorelacją ze spotkania z Janem Englertem, którą przygotowali Bogdan Bernacki, Piotr Żmudzki oraz prowadzący spotkanie z aktorem Tomasz Musiał.

© 2022 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt strony: Hyh - tworzenie stron.