26.11.2016 – spotkanie z Anną Seniuk

W 1964 roku Anna Seniuk ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. W latach 1964–1969 występowała na scenie Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, a od 1969 roku gra na deskach teatrów stołecznych: Ateneum (1969–1977, 1991–2003) Powszechnego (1977–1982), Polskiego (1982–1991) i Narodowego (od 2003). Na dużym ekranie zadebiutowała w czasie studiów – zagrała dziewczynę trzymającą konia za uzdę w „Zacnych grzechach” w reżyserii Mieczysława Waśkowskiego.

Jedną z pierwszych ról filmowych Anny Seniuk była epizod w „Stawce większej niż życie”: zagrała łączniczkę Elsę Schmidtke w odcinku „Zdrada” w reżyserii Andrzeja Konica, który zapisał się w pamięci bohaterki spotkania klubowego jako człowiek łagodny, taktowny, umiejętnie współpracujący z aktorami (Andrzej Konic obsadził później Annę Seniuk w filmie „Przygody Stasia” i w serialu „Czarne chmury”). Epizod w „Stawce większej niż życie” zaproponował jej asystent reżysera – najprawdopodobniej był to Jacek Butrymowicz. Na planie aktorka spędziła jeden dzień zdjęciowy, ujęcia z jej udziałem powstały latem 1968 roku we Wrocławiu. Zdjęcia w wagonie kolejowym zostały nakręcone na tamtejszej bocznicy kolejowej. Anna Seniuk była podenerwowana podczas realizacji zdjęć, co umiejętnie tonował partnerujący jej Jan Tesarz. Złudzenie jadącego pociągu uzyskano dzięki wysiłkowi pracowników technicznych, którzy poruszali rytmicznie wagonem za pomocą drągów umieszczonych w sprężynach wózka wagonowego. Aktorka starała się wiarygodnie nakreślić postać łączniczki, dlatego przybrała kamienny wyraz twarzy, by w ten sposób wywołać atmosferę napięcia. Wówczas ktoś zawołał do niej zza kamery: „Przełknij ślinę!”. Nakręcone zostały 2-3 duble tego ujęcia. Podczas montażu wybrano ten, w którym przełykanie śliny jest ledwo dostrzegalne. Aktorka dodała, że właśnie na planie „Stawki większej niż życie” nauczyła się, czym są środki wyrazu w filmie. Podczas realizacji zdjęć do odcinka „Zdrada” była osobą niepalącą, dlatego nie zaciągała się i dość nieporadnie radziła sobie z paleniem. Na peronie dworca Wrocław Główny nakręcona została scena zamykająca odcinek „Zdrada” – z pociągu wysiada Elsa Schmidtke, niepewnie się rozgląda, a następnie rusza wzdłuż peronu, a za nią dyskretnie podąża Hans Kloss. Koleżanki z teatru zazdrościły Annie Seniuk wspólnej sceny ze Stanisławem Mikulskim, ówczesnym idolem niemal wszystkich. Aktorka zapamiętała odtwórcę roli Klossa jako szarmanckiego i opiekuńczego kolegę. Po zdjęciach Mikulski zaprosił Seniuk na obiad, który upłynął w bardzo przyjemnej atmosferze. Za dzień zdjęciowy na planie serialu Anna Seniuk zarobiła tyle, że wystarczyło jej na… jeden but narciarski.

Widzowie szczególnie polubili Annę Seniuk w roli Magdy Karwowskiej z serialu „Czterdziestolatek” w reżyserii Jerzego Gruzy. Niewiele brakowało, by aktorka nie zagrała tej postaci – dyrektor teatru nie zgodził się na jej udział w zdjęciach ze względu na próby do spektaklu. Parę dni później okazało się, że premierę przełożono i Anna Seniuk niezwłocznie przybiegła do kierownictwa produkcji „Czterdziestolatka” z pytaniem, czy kogoś zaangażowano w jej miejsce. Okazało się, że rola jeszcze wakuje, dlatego Madzia Karwowska przylgnęła do Anny Seniuk. W pierwszych odcinkach jest to postać niemal epizodyczna, wydająca głównie westchnienia typu „Jezus Maria, Stefan!”. Na prośbę aktorki rola została rozbudowana, a w odcinku „Pocztówka ze Spitzbergenu, czyli oczarowanie” Magda Karwowska jest postacią pierwszoplanową. Anna Seniuk umówiła się z Andrzejem Kopiczyńskim oraz z Grażyną Woźniak i Piotrem Kąkolewskim, czyli serialowymi dziećmi Karwowskich, że nie przerysują granych przez siebie postaci, jedynie wplotą w narrację iskierki komediowe. I tak się stało, dzięki czemu serial Gruzy do dzisiaj można oglądać z uśmiechem na twarzy. „Czterdziestolatek zestarzał się jak dobre wino i stanowi dzisiaj dokument epoki, w której królowała nowomowa i załatwiało się różne rzeczy” – stwierdziła Anna Seniuk.

Aktorka opowiadała także o rolach, których nie zagrała. Zalicza się do nich Jagna Paczesiówna w „Chłopach” w reżyserii Jana Rybkowskiego. Anna Seniuk zrezygnowała z zagrania tej postaci tydzień przed rozpoczęciem zdjęć, dlatego spotkała się z ostracyzmem ze strony środowiska filmowego (nieobsadzanie w filmach skończyło się po interwencji Gustawa Holoubka podjętej na prośbę aktorki). Anna Seniuk nie zagrała również Izabeli Łęckiej w „Lalce” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa, ponieważ Zygmunt Hübner, dyrektor krakowskiego teatru, uznał, że nie jest gotowa do zagrania tej roli i nie przekazał jej telegramu z zaproszeniem na zdjęcia próbne. Aktorka zadowoliła się rolą Magdalenki w ekranizacji powieści Bolesława Prusa. Z perspektywy czasu przyznała rację swojemu dawnemu szefowi, stwierdzając, że miała wówczas zbyt mało doświadczeń aktorskich, by udźwignąć tę rolę. „Najpierw się terminowało, było się czeladnikiem. Pominięcie tego etapu nie jest dobre, gdyż trudno utrzymać się w zawodzie bez warsztatu” – powiedziała aktorka.

Po sukcesie „Czterdziestolatka” Anna Seniuk obawiała się zaszufladkowania i nie przyjmowała ról o zabarwieniu komediowym. Dlatego chętnie grała w filmach psychologicznych, m.in. „Bilecie powrotnym” w reżyserii Ewy i Czesława Petelskich, „Pannach z Wilka” w reżyserii Andrzeja Wajdy czy „Konopielce” w reżyserii Witolda Leszczyńskiego. Aktorka wspominała też kreacje teatralne, z których szczególnie jest dumna, czyli tytułowe role w „Pchle Szachrajce” Jana Brzechwy i „Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej.

Opowieść o upływającym czasie i życiu w zgodzie z jego rytmem Anna Seniuk zilustrowała m.in. kilkoma wypowiedziami przypadkowo spotkanych osób:
– „Ale się pani z… mieniła” (taksówkarz krakowski),
– „O, pani Seniuk! To pani jeszcze żyje? Bo dawno nie widziałem pani w telewizji” (taksówkarz warszawski),
– „Pani Seniuk?! Poznałam panią po głosie” (kobieta w sklepie).

W ostatniej części spotkania, które prowadził Tomasz Musiał, aktorka odpowiadała na pytania klubowiczów, wpisywała dedykacje do wydanej kilka tygodni temu książki „Nietypowa baba jestem. Anna Seniuk w rozmowie z córką Magdaleną Małecką”, rozdawała autografy i pozowała do zdjęć. Bohaterka wieczoru klubowego ujęła stawkowiczów naturalnym, chwilami autoironicznym sposobem bycia i pogodnym nastawieniem do ludzi i świata.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji ze spotkania z Anną Seniuk, którą przygotowali Bogdan Bernacki i Marek Wiśniewski.

© 2019 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja strony: www.hyh.pl.