Forum » Inne wątki » Jacek Kasprzak
Autor Jacek Kasprzak
manager



Z ogromnym żalem informujemy, że 2 maja 2019 roku zmarł Jacek Kasprzak – muzyk, pedagog, dusza towarzystwa, nasz stawkowy kolega i przyjaciel. Miał 57 lat.

Pogrzeb odbędzie się 6 maja 2019 roku (poniedziałek) o godz. 12.00 na Cmentarzu Komunalnym w Katowicach.

------

„Piąstkę to ty masz nie najgorszą, Hans…”

02-05-2019 19:00

Hermann Camel

Wiadomość nie do przyjęcia i nie do pojęcia... Nie można uwierzyć, że Jacka już nie ma z nami. Jest mi bardzo, bardzo smutno. Do zobaczenia, Jacku...

------

Naprawdę taki tępy? Czy tylko gra głupka?

04-05-2019 17:17

jhbsk



Dzięki Jacku za wszystko. Strasznie mi smutno.

------

– Fajnŏ pogoda.
– Ja,łōńskiygo roku ô tyj porze lecioł dyszcz.
– Dyszcz ze śniygiym.

05-05-2019 11:47

tomekmec
Smutek i żal wielki. Wciąż nie mogę uwierzyć, że nie zanucisz ciepłym głosem - " jak oni grali...", nie rozsiejesz wokół siebie woni tytoniu Amfora, nie rzucisz żartu gwarą śląską ani nie zrugasz delikatnie nikogo za brak stworzonego przez Ciebie śpiewnika. Będzie nam Ciebie brakowało Jacko !!!

------

Z pieknymi kobietami należy postępować umiejętnie.

06-05-2019 21:54

BoBer



Dzisiaj pożegnaliśmy Jacka. Wśród zgromadzonych na Cmentarzu Komunalnym w Katowicach było kilkanaście osób z klubowego grona.

***

Trudno pisać w czasie przeszłym o kimś, kogo znało się od czasów Muzeum Hansa Klossa. Od kilku dni, niestety, inaczej nie można...



Jacek był ciekawym i wdzięcznym rozmówcą. Był powściągliwy, a jednocześnie niezwykle towarzyski. Z nieodłączną fajką, zwykle w wojskowym nakryciu głowy ze swojej kolekcji.



Wydaje się, że nie rozstawał się z gitarą. Przygotował z Celiną śpiewnik z obowiązkowym repertuarem nie tylko filmowym. I pisał teksty, które z radością i zaangażowaniem śpiewaliśmy podczas wieczorów klubowych.



Podczas spotkania z głównymi bohaterami serialu Jacek wykonał piosenkę „Był taki czas”. Stanisław Mikulski i Emil Karewicz byli zachwyceni aranżacją i interpretacją tego utworu.




Jacek nie miał sobie równych w podawaniu ognia damom polskiego kina. Robił to z wyjątkową klasą.



W Krakowie, podczas spaceru po uliczce, gdzie mieści się filmowe mieszkanie krawca Skowronka, podobnie jak wszyscy obecni, Jacek był zachwycony wyobraźnią twórców serialu i oczarowany bliskością pleneru filmowego.

Człowiek z pasją, dyskretny i zaangażowany, dusza towarzystwa. Takim pozostanie w mojej pamięci.

Żegnaj, Jacku!

------

— Kto panu to mówił? — Mój przyjaciel Teodor. — Pański przyjaciel ma dobre informacje.

06-05-2019 23:45

© 2020 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja strony: strony.gliwice.pl.