Forum » Wokół serialu » Jak wyglądałyby powojenne dzieje agenta J-23?
Autor Jak wyglądałyby powojenne dzieje agenta J-23?
Bingola

Puśćmy wodze fantazji i spróbujmy opisać co działoby się ze Stanisławem Kolickim po wojnie w komunistycznej Polsce. O co oskarżałoby go UB? Co sądziliby o nim Akowcy? Za co mógłby dostać wyrok śmierci? Gdzie mógłby pracować?
Zapraszam do radosnej twórczości. Może być na wesoło. Kawałki nowego scenariusza mile widziane.

------

Spokojnie, Kloss - perfidię bolszewików znamy nie od dziś!

18-02-2011 23:30

Shen-Kun

"Bingola" napisał:

Puśćmy wodze fantazji i spróbujmy opisać co działoby się ze Stanisławem Kolickim po wojnie w komunistycznej Polsce. O co oskarżałoby go UB? Co sądziliby o nim Akowcy? Za co mógłby dostać wyrok śmierci? Gdzie mógłby pracować?
Zapraszam do radosnej twórczości. Może być na wesoło. Kawałki nowego scenariusza mile widziane.



OKEY ! :-) oto moja radosna twórczość:

CZĘŚĆ I

Dalsze losy Stanisława Kolickiego


Rok 1945

Koniec wojny i atmosfera wokół sytuacji w kraju odbija się szerokim echem wśród Polaków na całym świecie. Część siatki z okresu okupacji ląduje w celach UB, oskarżeni o współpracę z Niemcami, AK lub inne sprawy.

Stanisław Kolicki pomimo upadku III Rzeszy jest nadal z poczucia obowiązku zaangażowany w tropienie zbrodniarzy wojennych – zwłaszcza oficerów gestapo. Wychodzi sprawa Katynia, utraty kresów wschodnich i wszelkiego „dobra” jakie nam przyniósł Wielki Brat.

Kolicki wie jednak, że nic nie może zrobić i pragnie najlepiej jak umie walczyć o sprawiedliwość w zaistniałej rzeczywistości.

Tymczasem okazuje się, że powstające w NRD służby bezpieczeństwa zatrudniają byłych gestapowców jako specjalistów od brudnej roboty. Szefem jednej z delegatur STASI zostaje Brunner – wydany sowietom, przekupuje oficera śledczego. Posiadający odłożone na czarną godzinę dolary, biżuterię oraz cenne dla sowietów dokumenty, sprzedaje się i buduje swoją przyszłość w nowej czerwonej rzeczywistości.

Dowiaduje się o tym Kolicki – gdyż sprawa Brunnera znika z jego archiwum, co staje się przyczyną niesnasek pomiędzy nim, a jego zwierzchnikami, którzy nie chcą zaogniać sytuacji i dążą do wymuszonej przyjaźni pomiędzy krajami socjalistycznymi słuchając się Rosjan.

Wysokiej rangi oficerowie w związku z obawami, że Kolicki może okazać się niepokorny i na własną rękę postanowi wymierzać sprawiedliwość postanawiają się go pozbyć w tradycyjny sposób, czyli oskarżyć o szpiegostwo, zdradę.

Kolicki na podstawie spreparowanych dokumentów – które pomaga stworzyć nie kto inny jak Brunner - ląduje w więzieniu UB między akowcami. Wśród więźniów jest także przebrany w mundur WH Lothar. Lothar nie wie, że Kolicki był agentem i w poczuciu zaufania dzieli się z naszym bohaterem cennymi informacjami. Robi to jednak częściowo bezwiednie, liczy że jakoś uda im się uciec, a że Kolicki (Kloss) jest jedynym „Niemcem” w celi to Lothar czuje się raźniej.

Kolicki wyciąga od niego bezcenne informacje nt.: tajnej organizacji ODESSA, tworzonej przez Otto Skorzennego. Pomimo zaistniałej sytuacji Kolicki dalej marzy o szukaniu zbrodniarzy i sprawiedliwości na Brunnerze.

Polacy – współwięźniowie są przekonani, że Kolicki jest jakimś schwytanym jeńcem i traktują go z pogardą. Spodziewając się, że na niewiele mu to pomoże, nie ujawnia tego że jest Polakiem. Decyzja okazuje się słuszna ponieważ ukradkiem podsłuchuje rozmowę dwóch podstawionych szpicli w celi – Polaków, którzy odgrywają rolę więźniów i nie domyślają się, że "Kloss rozumieć po Polsku"

Mając tę informację i korzystając z nadarzającej się okazji (Lothar idzie na przesłuchanie) po cichu kontaktuje się ze swoim współwięźniem – pułkownikiem AK, który jako najstarszy stopniem dowodzi całą grupą AK w celi. Oficer jest totalnie zaskoczony, że Kolicki jest Polakiem, spokojnie wysłuchuje całej historii w skrócie, a że zna metody Sowietów i UB obdarza Kolickiego pewną dozą zaufania (robią eksperyment, który udowadnia prawdziwość słów naszego bohatera i dekonspirują agentów UB w celi).

Gdy jeden ze szpicli idzie oficjalnie na przesłuchanie (a pewnie aby zdać meldunek o sytuacji) drugi zostaje po cichu zlikwidowany przez współwięźniów. Kilka dni po także ten pierwszy, ale aby nie pozwolić na to, żeby śledczy domyślili się, że ich agenci zostali zdemaskowani, kilku więźniów udaje silne zatrucie.

Strażnik doprowadzający do celi Lothara, wpycha go do środka, ale kawałek munduru zahacza o wystający gwóźdź i mundur pęka rozszarpany. Gestapowiec jest na progu celi z odkrytym bokiem, zadrapanym ramieniem. Sprawdzając stan rany strażnik odkrywa tatuaż SS. Lothar z powrotem zostaje zaprowadzony do pokoju przesłuchań, a Kolicki ujawnia akowcom kim jest Niemiec. Lothar umiera podczas śledztwa.

Po śmierci Stalina nadchodzi czas odwilży. Wraz z rokiem 1956 zostaje zwolnionych wielu więźniów, część oprawców z UB tym razem ląduje w celach, ale wychodzą po paru latach – zazwyczaj trzech lub pięciu… pomimo wyroków 10 – 15 letnich. Tak się dzieje m.in. z jednym z oficerów zaangażowanych w spisek przeciw Kolickiemu.

Ten oczyszczony z zarzutów wychodzi na wolność. Temat Brunnera nie daje mu spokoju, ale nie może już ot tak wyjechać do NRD, nie ma bowiem takich sposobności z racji niemożności powrotu do wywiadu wojskowego.

Dorabia jako nauczyciel niemieckiego w jednej ze szkół, której dyrektorem jest kolega pułkownika AK (również akowiec, który zapisał się do partii i ukrył swoją bojową przeszłość). Podczas jednej z wywiadówek wśród rodziców poznaje Agnieszkę (służącą u prof. Glassa). Okazuje się, że jednym z uczniów Kolickiego jest jej syn. Mąż Agnieszki został w niewyjaśnionych okolicznościach zamordowany przez UB tuż po wojnie i ona samotnie wychowuje dziecko, które nigdy nie znało ojca.

Z czasem ich relacje nabierają rumieńców i oboje postanawiają się pobrać. Jako że razem wiele przeżyli stanowią zgodne i wzajemnie się rozumiejącą parę.
koniec części pierwszej

------

"No ! To teraz pomieszkamy sobie trochę... razem"

www.paranormal-pikczers.pl

23-02-2011 14:04

© 2022 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja strony: strony.gliwice.pl.