Forum » O serialu » Scenariusze serialu
98 postów   1 2 3 4 5 6
Autor Scenariusze serialu
ajax2007

Mając kilka wolnych chwil w Warszawie odwiedziłem Filmotekę Narodową i poszperałem w materiałach wykorzystywanych do produkcji serialu telewizyjnego (oczywiście wcześniej musiałem się zapowiedzieć, uzgodnić wizytę oraz spowodować odszukanie i przewiezienie materiałów z innego archiwum). Przestudiowałem scenariusze, scenopisy listy montażowe i inne dokumenty.
Lektura była wspaniała a uczta przednia tyle, że w żaden sposób nie można było tych materiałów kopiować, musiałem się zadowolić ręcznie sporządzanymi notatkami. Znalazłem odpowiedzi na pewne, wcześniej zadawane sobie pytania, na niektóre nie, pojawiły się nowe pytania i nowe wątpliwości. Często scenariusze były zgodne z późniejszą ekranizacją ale nie zawsze. Niektóre z nich były podstawą do później powstałych i publikowanych opowiadań. Scenariusze liczą zwykle po trzydzieści kilka stron, czasami mają naniesione poprawki , spotkać można rozwiązania w dwóch wersjach. Scenopisy i listy montażowe są obszerniejsze ale też maja inny charakter.
Czas mijał szybko ale udało mi się kilka rzeczy wynotować i przeanalizować. Na pewno jestem bogatszy o wiedzę z tego zakresu. Oczywiście tej wiedzy nie chcę trzymać dla siebie i będę szczęśliwy jak będę się mógł z wami nią podzielić. W kilku postach zamierzam przedstawić trochę faktów i refleksji zaczerpniętych ze scenariuszy, jedne będą obszerniejsze inne bardziej skąpe, czasami ciekawe i zaskakując, innym razem oczywiste. Muszę zrobić teraz małą przerwę a następnie przygotuję post o pierwszym odcinku serialu

------

-Są chwile przełomowe w karierze każdego oficera, biada temu, kto nie dostrzeże ich w porę.

15-02-2010 16:52

Pedro Gomez
Czekamy z niecierpliwością:)

------

Chodzi o sprawę

15-02-2010 17:21


Chórem... AJAX!...AJAX!...AJAX!... A może zostawisz jakiś smaczek na spotkanie wyjazdowe, na wieczór integracyjny :-)

------

15-02-2010 19:31

ajax2007

Wiem kim jesteś - tekst scenariusza złożony został do redakcji 29 września 1966 roku. W głównym planie scenariusz pokrywa się z późniejszą realizacją, jednakże można znaleźć dość istotne różnice.
W scenariuszu akcja rozpoczyna się, podobnie jak w serialu, na granicy niemiecko- sowieckiej. W dniu 11 marca 1941 roku, pogranicznicy schwytali dwóch mężczyzn. Kapitan radziecki mówi do pułkownika, że jeden usiłował przedostać się na stronę niemiecką a drugi uciekał od Niemców do Sowietów. Umieszczono ich w osobnych celach. W celi nr 15 w ubiorze sportowym siedzi Hans Kloss, Niemiec z Litwy a w celi nr 16 Stanisław Mikuła, Polak z Gdańska, który uciekł z obozu pod Królewcem.
W serialu pominięto już dokładną datę, jak również element z zatrzymaniem dwóch identycznych mężczyzn tego samego dnia. Co do dat (których w scenariuszu jest dużo podobnie jak nazw miejscowości) to realizatorzy chcieli chyba zachować dystans do rzeczywistych wydarzeń historycznych i nie umiejscawiać akcji w konkretnych datach oraz w konkretnych miejscach. Ułatwiło to konwencję sensacyjno –przygodową.
Obok Kolickiego i Moczulskiiego (w serialu i książce), „Mikuła” jest to kolejne nazwisko polskiego Stanisława. Nie wiem czy nie jest celowe nawiązanie scenarzystów do głównego odtwórcy postaci Klossa. Scenariusz przecież był pisany po realizacji teatrów i obsada serialu był już wtedy znana.
Podczas oglądania serialu telewizyjnego bardzo nurtowała mnie kwestia nieścisłości, kiedy Kloss będąc przesłuchiwany na okoliczność znajomości z Gustawem Erlingiem i jego pobytu w majątku mówi wprost: …” Droga przez las była krótsza ale Gustaw chciał mi pokazać jezioro…. Przesłuchujący go - „o tym potem a teraz wróćmy do drogi, więc pojechaliście przez las?”.
Sprawdziłem w materiałach i w liście montażowej jest ten sam tekst, jednakże w scenariuszu i scenopisie inny, moim zdaniem prawidłowy, a mianowicie: Kloss „ - … przez wieś była krótsza droga ale Gustaw chciał pokazać mi jezioro…”, Pytanie: „…więc pojechaliście przez las?” Pomyłka jest oczywista i musiała nastąpić już na planie filmu. To taki szczegół ale dodaje smaczku.
Narada przedstawiona jest podobnie jak w serialu, tyle że ma ona miejsce u generała Helmuta von Zaugera, dowódcy dywizji pancernej. W serialu jest to gen. Wierlinger, w książce von Zanger. Opis planowanego ataku w zasadzie jest taki sam.
Sturmfuhrer Stedtke ( w czarnym mundurze) mówi, że wydał rozporządzenie dotyczące oznakowania Żydów, natomiast w serialu wydał zarządzenie deportowania wszystkich młodych ludzi na roboty w głąb Rzeczy.
Jest też zupełnie nowa sytuacja. Kasyno oficerskie. Kloss tańczy z Martą. Wychodzi niby do toalety, która mieści się na zewnątrz. Idzie do radiotelegrafisty. Każe nadać meldunek „Od J-23 o ataku na odcinek B-3, siódmy lipiec godzina 4.30 rano itd….(jak w filmie).
Wraca Kloss do kasyna. Stedtke przyprowadził orkiestrę składającą się z Żydów, wyłączył patefon i każe im grać. Kloss prosi do tańca Martę.
W serialu tych scen nie ma, moim zdaniem chyba lepiej. Wychodzenie do toalety na dworze nie wydaje się zbyt wyszukanym działaniem jak na agenta dużej klasy, podobnie jak zabawa przy muzyce w opisanych okolicznościach.
To kilka takich smaczków z pierwszego odcinka, ciekawy jestem co o tym sądzicie.

------

-Są chwile przełomowe w karierze każdego oficera, biada temu, kto nie dostrzeże ich w porę.

15-02-2010 23:50

szurens

Jeśli tak skrupulatnie przeanalizowałeś materiały z całego serialu i wszystkie odcinki to chapeau bas! panowie.
Już widzę jak czacha dymi PEDRO GOMEZ!
Myślałem że nie można już odkryć więcej niż Bogdan czy Pedro Gomez a tu takie skarby. Cierpliwie czekamy na nastepne.

------

SZURENS@GMAIL.COM

16-02-2010 06:34

Pedro Gomez
Czyli dobrze obliczyłem, że akcja w książce zaczyna się w marcu 1941 (opis "Nocy w szpitalu"). Myślę, że scena w kasynie "wypadła" z powodu wątku żydowskiego. Zauważcie, że w serialu wątek żydowski jest praktycznie nieobecny. Nie ma co się dziwić, na przełomie 1967-68 moczarowcy byli już w natarciu.
Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg:)

------

Chodzi o sprawę

16-02-2010 08:17

jhbsk

Krótko mówiąc rewelacja!

------

– Hezké počasí.
– V loni touhle dobou pršelo.
– Déšť se sněhem.

16-02-2010 08:55

BoBer

Świetna robota! Scenariusz został złożony w redakcji 29 września 1966 roku, czyli prawdopodobnie trafił najpierw do komisji scenariuszowej, która kwalifikowała materiały do realizacji. Nie jest wykluczone, że na tym właśnie etapie zgłoszono poprawki. Realizację serii filmów rozpoczęto pół roku później. Kierownik produkcji wspomniał w jednym z wywiadów, że przygotowania do realizacji serialu trwały sześć tygodni, był zatem czas na dopracowanie scenariuszy. Zdarzało się też, że pewne kwestie zmieniano na planie, co potwierdza też Ajax2007 w swoim logicznym wywodzie.
Zmiany w scenariuszu na pewno wyszły 1. odcinkowi na dobre – kreska ideologiczna jest mniej zdecydowana, nie ma też zdarzeń typowo komiksowych, np. jednoczesnego przekraczania granicy przez Hansa Klossa i Stanisława Kolickiego (można domniemywać, że prawdziwy Kloss jest u Rosjan od jakiegoś czasu; pojawienie się Kolickiego podsuwa im pomysł, by niemieckiego oficera zastąpił łudząco podobny do niego Polak). Zgadzam się z sugestią, że realizatorzy celowo starali się zachować dystans do wydarzeń historycznych, by utrzymać się w konwencji filmu sensacyjno-przygodowego. Tło historyczne osadza opowieść w określonych ramach czasowych, realizatorzy unikają jednak historyzmu, m.in. dzięki temu serial nie zestarzał się do dzisiaj.
Bardzo dobrze, że wypadły sceny w kasynie i jego okolicach. Wykreślenia wątków żydowskich nie wiązałbym z nagonką antysemicką, ponieważ wydarzenia te miały miejsce trochę później. Być może elegancka strefa wojny w zderzeniu z jej tragicznym obliczem nie mieściła się w przyjętej konwencji.

------

— Kto panu to mówił? — Mój przyjaciel Teodor. — Pański przyjaciel ma dobre informacje.

16-02-2010 15:24

ajax2007

Jeszcze kilka osobliwości do pierwszego odcinka. W tym odcinku jest ich dosyć dużo. Piszę tak aby nie rozbudzać apetytów, że w każdym odcinku będzie aż tyle rewelacji, choć na pewno nie będzie ich brakowało.
W scenariuszu generał von Zauger gra na skrzypcach, jest to jego ulubiony relax. W serialu generał jest przedstawiony jako osoba bardzo zasadnicza. Reżyserzy nie chcieli chyba zakłócać wizerunku tak wyrazistej postaci pruskiego generała.
Kiedyś toczyła się na innym forum dyskusja na temat tego, czy Kloss woła do żołnierza Schultze (z nazwiska) czy Schutze(szeregowy w Wermachcie). Przyznam się, że przekonany byłem do tego pierwszego, z dwóch powodów. Zwykle Kloss do znajomych osób zwracał się po imieniu lub nazwisku a poza tym żołnierz był ss-mannem. Miałem rację. Odpowiedź dosłowną znalazłem w scenariuszu. Jest tam zawarta scenka. Kiedy Kloss woła po nazwisku żołnierza - Schultze!
Co ciekawe, tutaj Schultze nie mógł uruchomić silnika, bo w rurze wydechowej była szmata. Kloss ją wyciągnął (wcześniej tam jej nie wkładał) i zrugał ss-manna. Ten, później w rewanżu, w podziękowaniu, że Kloss nie podał go do karnego raportu, mówi mu o akcji na radiostację.
Tego motywu nie ma ani w serialu, ani w książce. Moim zdaniem reżyserzy celowo odeszli od pomysłu ze szmatą w rurze bo krótko przed tym podobną sztuczkę wykorzystywał Janek w „Czterech pancernych”. Powielanie tych samych numerów nie świadczyłoby dobrze o realizatorach filmu.
Inaczej przedstawiona jest strzelanina po wykryciu radiostacji. Romek(dodatkowa osoba) i Irena wynoszą radiostację, a Kloss i Jacek ubezpieczają ich, po czym palą dokumenty i bronią się.
Dla porządku podam, że Kloss podawał datę urodzenia 27.10.1921 w Kłajpedzie, imię ojca Fryderyk.
Jeszcze jedna uwaga odnośnie niekonsekwencji w stopniach wojskowych. W serialu jest moment, kiedy, Szef SD, sturmbannfuhrer zwraca się do Stedtkego: „cenię pańska ostrożność obersturmfuhrer”. Scena ta zawarta jest również w scenopisie. Odpowiada to, rzeczywistym dystynkcjom Stedtkego na mundurze, niestety wcześniej wszyscy zwracają się do niego(w serialu i w scenariuszu) – sturmfuhrer.

------

-Są chwile przełomowe w karierze każdego oficera, biada temu, kto nie dostrzeże ich w porę.

18-02-2010 00:13

ajax2007

Mam chwilkę czasu więc postaram sie przybliżyć zaobserwowane szczegóły w scenariuszu drugiego odcinka Hotel Excelsior.
Akcja rozgrywa się w Berlinie. Kloss przyjeżdża pociągiem . Na dworcu U-Bahn Friedrichstrasse tablica rozkładu jazdy z umieszczonym trójkątem. Kloss idzie do hotelu „Excelsior”. Właścicielem hotelu jest Johannes Lemner , jest on także komendant miejscowej służby przeciwlotniczej. Żona właściciela ma na imię Lotta(postać ta się przewija w akcji ale nie ma większego znaczenia). Portier Fryderyk daje gościowi apartament nr 11 na I piętrze.
Realizatorzy serialu odeszli jednak od Berlina i zdjęcia miały miejsce w Gdańsku. Wprowadzili za to jakby „słowo wstępne”, gdy antykwariusz przedstawia Klossowi zadanie i wprowadza widzów w aktualną, nieco zagmatwaną jak dla zwykłego śmiertelnika sytuację. Zrezygnowano również w filmie z przedstawiania postaci żony Lemnera, chyba dlatego, że mimo wszystko jest dosyć dużo postaci, których rola jest istotna.
Ciekawa, jak zawsze, jest kwestia haseł.
Kloss dzwoni -Czy jest pan Georg? Mówi Schmidt. Właśnie przyjechałem, dzwonię z dworca U-Bahn”. Kobieta rozmawia przez telefon -od ciotki Zuzanny – powtarza -przekażę panu Georgowi. Jak zwykle przy Bramie Brandenburskiej za godzinę”.
Spotykają się, Kloss z Georgiem.
Kloss - Może pan zapali?
– Dziękuję palę tylko hawańskie.
– Jakiej firmy?
- Tylko Pedro Gomez - odpowiada SA-man.
-Jestem siostrzeńcem ciotki Zuzanny – Kloss.
-Cieszę się.
Oczywiście jak się później okazuje, Brama Brandenburska znaczy Alexanderplatz, a za godzinę znaczy zaraz. Zrezygnowano z dodatkowego podkreślenia w haśle, że Kloss jest siostrzeńcem ciotki Zuzanny i chyba dobrze, bo to byłoby trochę banalne. Lepsze są teksty z wczorajszą gazetą.
Odnośnie siatki konspiracyjnej, to Emma Schmidt (początkowo określana jest w scenariuszu jako Emma Fischer) w Tiergarten pcha wózek z dzieckiem. Szuka później wiadomości w domku dla szpaków. Ernst Pfeiffer, krawiectwo męskie, zwraca się do Klossa - kapitanie ( w serialu kwestia stopnia Klossa zostanie na szczęście uporządkowana). Ma miejsce podobna scena z poprawianiem munduru tyle, że zamiast psa Wolfa nerwowość Klossa wywołują dwa baraszkujące za kotarą koty! Krawiec w ogóle nie ma psa.
Ciekawostkę stanowi także miejsce kontaktowe . W serialu jak pamiętamy, Kloss idzie na cmentarz w Siedlicach, do grobu Viebig (Amalia geb. Langhoff 9.III 1855). Pierwotnie w scenariuszu miejscem tym miał być .… nagrobek „Hans Kloss 1887 – 1919". We wiązance kwiatów bilet do opery komicznej.
Moim zdaniem, wyszukanie punktu kontaktowego na nagrobku osoby o identycznym imieniu i nazwisku co nasz agent, może być oceniane, co najmniej jako zbyt dużą fantazję.
Pozostałe fakty w dużej mierze są podobne i akcja przebiega w tym samym kierunku. Na uwagę może zasługiwać jeszcze pojedynek Klossa z Lemnerem. Kloss gubi gdzieś pistolet. Lemner strzela z gaśnicy w Klossa. Ten wciśnięty miedzy dwa kominy zrywa blaszkę koguta i rzuca w Lemnera, który puszcza gaśnicę. Gaśnica strzela w twarz w twarz Lemnera, który spada z dachu.
Ciekawostki te pozwalają nam porównać rozwiązania pierwotne z ostatecznymi, tymi widocznymi już na ekranie. Możemy domyślać się co kierowało twórcami aby wprowadzać poszczególne zmiany. Osobiście wolę wersję przedstawioną w serialu.
Ciekawy jestem waszych wrażeń.

------

-Są chwile przełomowe w karierze każdego oficera, biada temu, kto nie dostrzeże ich w porę.

26-02-2010 14:51

98 postów   1 2 3 4 5 6
© 2019 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Hyh.pl strony internetowe.