Stawkowa Łódź

W celu zdezorientowania przeciwnika klubowicze zmierzali do Łodzi z różnych części kraju. Udało się zmylić liczne pogonie, ominąć zasieki, a nawet pokonać blokadę dróg, którą stołecznej siatce zafundował najprawdopodobniej Fischer. Niektórzy stawkowicze postawili na kolej, choć mieli w pamięci Joannę Perkowską i jej niesławną podróż z Białegostoku. Trasa ta została uznana za spaloną i dlatego nikt nie podróżował z tamtego kierunku. W odwodzie były riksze i stojący w garażu motocykl porucznika Schultza. Zasady konspiracji nie zostały złamane i około godziny 20.00 wszyscy klubowicze stawili się w punkcie kontaktowym, który wyznaczony został w łódzkim zajeździe „Na rogach”.

Nie było to pierwsze spotkanie klubowe, zatem nie tylko szef siatki znał wszystkich, ale jej członkowie znali się już nawzajem. W progu zajazdu przybywających witał Marek Wiśniewski, organizator i kierownik spotkania w stawkowej Łodzi. Po podłączeniu radiostacji i szybkiej inwentaryzacji materiałów konspiracyjnych klubowicze zasiedli do uroczystej kolacji z akcentami wszelakimi. Nikt jednak nie zapominał o obowiązkach – podpisane zostały certyfikaty po ostemplowaniu ich przez Strażnika Wielkiej Pieczęci. Nocną porą warta była pełniona na zmianę. Lokal okazał się w pełni bezpieczny.

W sobotni poranek rozpoczęła się część plenerowa spotkania w stawkowej Łodzi. Po wykonaniu pamiątkowych zdjęć przed oznakowanym klubowym logo zajazdem, kolumna pojazdów opancerzonych wyruszyła w kierunku centrum miasta. O godzinie 10.00 zatrzymaliśmy się przed budynkiem Instytutu Europejskiego, gdzie powitaliśmy p. Macieja Kronenberga – współautora książki „Przewodnik po filmowej Łodzi”. Dzięki podpowiedziom p. Macieja udało się zlokalizować wiele plenerów i uatrakcyjnić program pobytu w stawkowej Łodzi.

Siedziba Instytutu Europejskiego, czyli dawny pałac Schweikerta to serialowy konsulat niemiecki w Stambule z odc. „Café Rose”. Funkcję konsula Grandela sprawował przemiły ochroniarz, który dzięki uprzejmości dyrekcji obiektu pokazał nam wszystkie pomieszczenia – nie tylko pojawiające się w serialu. Po wejściu do budynku naszym oczom ukazał się okazały hol z efektownymi schodami, po których wchodziła pani Rose w towarzystwie Klossa – za ich plecami wyraźnie widoczny jest charakterystyczny witraż. Na parterze znajduje się niewielkie pomieszczenie, w którym zamordowano Rose Arens, nieopodal – sekretariat konsulatu i sala, w której znajduje się widoczny w odcinku „Café Rose” zabytkowy kominek. Najbardziej efektownym pomieszczeniem okazał się gabinet dyrektora Instytutu Europejskiego ze znanymi z serialu meblami i secesyjną lampą na biurku. Kilkoro stawkowiczów nie oparło się pokusie i zasiadło za filmowym biurkiem konsula Grandela, pozując do pamiątkowych zdjęć. Budynek jest w znakomitym stanie technicznym. Ustaliliśmy, że ludzie konsula przywrócili już łączność telefoniczną, którą w trakcie przyjęcia odciął Kloss.

Kolejnym plenerem była serialowa ul. Szewska 10, czyli miejsce, w którym Erik Götting miał przepoczwarzyć się w swojego brata, Wacka Słowikowskiego. Co ciekawe, kamienica ta wcale nie znajduje się na przedmieściu, raczej bliżej centrum. W dodatku wymienione w odcinku „Genialny plan pułkownika Krafta” mieszkanie nr 22 nie jest tym, w którym realizowano zdjęcia (właściwy numer mieszkania – jak to w siatce szpiegowskiej bywa – niechaj pozostanie ściśle tajny). We wspomnianym odcinku widzimy również kamienice, na tle których gra kapela uliczna. 

W odcinku „Genialny plan pułkownika Krafta” pojawia się również podwórze kamienicy przy ul. Śliskiej 11, gdzie do dzisiaj stoi widoczny na ekranie trzepak (listę lokatorów jakiś łobuz zdążył już zdjąć) i gdzie znajduje się mieszkanie w oficynie oznaczone numerem 19 A. Siatka „Wojtka” ma doskonałe czujki – drzwi nie uchyliły się, mimo wypowiadanego kilkakrotnie hasła „Przysyła mnie krawiec męski Tadeusz”. W wyniku analizy położenia lokali po przeciwległej stronie ulicy udało się ustalić, że konspiratorzy urzędowali w kawiarni pod numerem 29 (dzisiaj znajduje się w jej miejscu sklep branży technicznej). Tam też stała kamera, rejestrująca panoramiczne ujęcia podwórka kamienicy.

Po kilku minutach wędrówki znaleźliśmy się przed siedzibą Łódzkiego Towarzystwa Naukowego. Hol willi Oskara Zieglera to wnętrze pensjonatu Orient z odc. „Café Rose” (ujęcia na zewnątrz filmowego pensjonatu nakręcone zostały w Sopocie). Nie ma kontuaru, za którym przyjmował gości szef siatki, jest za to lustro i schody z ozdobnym zwieńczeniem balustrady. Gospodarz świeżo wyremontowanego obiektu poinformował nas, że ów element architektoniczny został niedawno zrekonstruowany, gdyż rezydujący w obiekcie przez długie lata geografowie zdemontowali go podczas wyprowadzki i zabrali ze sobą. Sprawą zajął się już resort strurmbannführera Meissnera.

Sala klubu SPATiF-u to miejsce, w którym nakręcono scenę przyjęcia u kreisleitera. Pomieszczenie jest stosunkowo niewielkie, dzięki odpowiednim obiektywom i ustawieniu kamery mamy wrażenie, że Brunner, Puschke, inż. Reil i Kloss przemieszczają się w znacznie większej sali. Pierluigi miał niepowtarzalną okazję, by stanąć na schodkach i wcielić się na chwilę w swoją życiową rolę, czyli poczuć się jak prestidigitator Rioletto. Czy w filmowym wnętrzu coś się zmieniło? Tak, nad kominkiem brakuje portretu widocznego w odc. „Ściśle tajne”. Nie uległy natomiast zmianie schody i witraż w oknie na półpiętrze. Na podstawie informacji z pierwszej ręki sądziliśmy dotychczas, że Brunner oddaje strzały w kierunku Edyty Lausch w bramie klubu. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań porównawczych oficerowie sztabowi zgodnie stwierdzili, że ujęcia tego nie zrealizowano we wspomnianej bramie (schody są nieco krótsze, nie ma widocznego na ekranie wewnętrznego okienka).

Po przecięciu ul. Piotrkowskiej i minięciu narożnego obiektu, który pojawia się w serialu „Kariera Nikodema Dyzmy” jak Bank Zbożowy, znaleźliśmy się na ul. Stanisława Moniuszki, gdzie w 1967 roku pod numerem 2. mieściła się kawiarnia „Honoratka”, czyli Café Mocca z odc. „Ostatnia szansa”. Anna rozpoczyna swą wędrówkę na spotkanie z Ruppertem w Warszawie i dociera do łódzkiego lokalu – to jedna z wielu „scen sklejkowych”. Kloss obserwuje Annę z bramy znajdującej się pod drugiej stronie ulicy. Anny i Karola nie trzeba było długo namawiać – znakomicie zrekonstruowali ujęcie, w którym Kloss potrąca Annę i półgłosem ostrzega ją przed zasadzką („Wracaj! Gestapo!).

Fragment kolejnej „sceny sklejkowej” został zrealizowany w podwórzu kamienicy w centrum miasta. To tutaj – przed charakterystycznymi garażami – zatrzymuje się motocykl, w którym por. Schultz i por. Stolp wiozą por. Klossa w odc. „Zdrada”. Początkową część tej sceny nakręcono przed gmachem dyrekcji PKP we Wrocławiu. Trudno ustalić, dlaczego zdecydowano się na dokrętkę w Łodzi. Nie jest wykluczone, że nakręcony materiał nie spełniał wymogów technicznych, co w ówczesnej rzeczywistości nie należało do rzadkości.

Gmach III Liceum Ogólnokształcącego pojawia się w odc. „Genialny plan pułkownika Krafta” jako sztab majora Horsta. Odjeżdżający rikszą Kloss mija widoczny za hailującymi młodzieńcami pomnik Jana Starynkiewicza, zasłużonego dyrektora szkoły. Ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że w sobotnie przedpołudnie w liceum odbywają się zajęcia. Wychodząca z gmachu młodzież miała jednak zupełnie inne stroje niż ich koledzy z odc. „Genialny plan pułkownika Krafta”.

Jedną z większych atrakcji wędrówki szlakiem filmowych plenerów był pobyt na cmentarzu, gdzie znajduje się znakomicie utrzymany grobowiec rodziny Viebig z odc. „Hotel Excelsior”. Nadarzyła się znakomita okazja, by zrekonstruować serialowe ujęcie. W rolę Klossa wcielił się Rafał, który po odwinięciu sreberka wydobył ukrytą wśród łodyg wiadomość: „Ciotka Zuzanna informuje, że madame Rose Arens zaprasza wszystkich członków Klubu Miłośników Stawki na spotkanie w Café Rose – J-23”. No cóż, zaproszenie z centrali to rozkaz, zatem po kilku chwilach zadumy opuściliśmy filmowy cmentarz w gdańskich Siedlcach.

Przed wnętrzami z odc. „Café Rose” czekał nas jeszcze plener z odc. „Wiem, kim jesteś”, czyli budynek sztabu, przed którym Kloss mówi do Stedtkego: „Nie pogłaszcze nas za to stary”. Scenę tę nakręcono na dziedzińcu rektoratu Łódzkiej Szkoły Filmowej. Dzięki stopklatkom najbardziej dociekliwi stawkowicze stwierdzili z całą pewnością, że nie zmienił się budynek, obok którego przejeżdża samochód Klossa – wypiękniał jedynie.

Popołudnie i część sobotniego wieczoru spędziliśmy w fantastycznych wnętrzach Muzeum Kinematografii przy pl. Zwycięstwa 1. Naszymi przewodniczkami były sympatyczne panie kustoszki – Magda Bladowska i Agnieszka Wranicz. Dzięki ich zaangażowaniu i życzliwości zwiedziliśmy ekspozycje stałe – w tym znakomitą wystawę dotyczącą produkcji filmów animowanych – i czasową prezentację twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Dech w piersiach zaparły wszystkim serialowe zakątki: wejście i schody do Café Rose, sala balowa z kominkiem, z którego orientalna piękność podaje Klossowi kieliszek koniaku i w której tancerki powabnie podawały gościom kawę po turecku, ponadto buduar pani Rose i pokój mauretański, w którym Kloss grał w pokera z Wittem i Christopulisem w odc. „Café Rose”; salę balową i pokój mauretański zauważyć można również w finałowej scenie odcinka „Żelazny Krzyż” – przez pomieszczenia te maszeruje sprężyście Kloss, któremu Führer przypina odznaczenie wymienione w tytule odcinka.

Finałowe akcenty naszego pobytu w Muzeum Kinematografii to dwa znakomite spotkania w muzealnej sali kinowej. Nasi goście, czyli scenograf Bogdan Sölle (zobacz), pracujący przy czterech odcinkach serialu i współpracujący przy realizacji kilku scen do dwóch kolejnych odsłon serialu, oraz aktorka Janina Borońska (zobacz), odtwórczyni roli radiotelegrafistki Ireny w odc. „Wiem, kim jesteś”, sprawili, że magia kina zawładnęła wszystkimi obecnymi w muzealnych wnętrzach.

Po powrocie do zajazdu „Na rogach” do późnych godzin nocnych nie milkły echa sobotniej wędrówki po stawkowej Łodzi. Po wspólnej kolacji Marek Wiśniewski wręczył wszystkim klubowiczom certyfikaty potwierdzające udział w działaniach rozpoznawczo-dywersyjnych i przeniknięcie do struktur siatki działającej w plenerach Łodzi, w których nakręcono ujęcia do „Stawki większej niż życie”. Były też rozmowy przy stole i w kuluarach, śpiew pod kierunkiem Jacka i przy akompaniamencie jego gitary (zabrzmiał m.in. „Czas relaksu” z repertuaru duetu Andrzej i Eliza). A podwójną niespodziankę sprawił wszystkim klubowiczom Piotr ze Szczecina. Tuż przed przyjazdem do Łodzi nawiązał kontakt operacyjny z siatką „Hugona” i Jeanne Molle, dzięki czemu radiotelegrafistka Weronika odebrała zestaw serialowych haseł po francusku. Wiemy już zatem, że a Paris, les meilleurs marrons sont sur la place Pigalle i możemy zapytać w każdej chwili: Est-ce vous qui rendez visite à tante Elisa? Siatka szczecińska ma również swoje wpływy w Berlinie, dlatego od teraz do biegu wchodzą hasła w wersji niemieckiej, np. Ich komme von Josef. Ich habe Zigarettenhülsen Morwitan zu verkaufen albo Janek gibt euch die versprochenen Kartoffeln. Die sollt ihr auf dem Feldstück am Wald pflanzen. Hasła francuskie i niemieckie zostały złożone w kasie pancernej przez Ewę Fromm obok pozyskanych wcześniej haseł w wersji włoskiej i czeskiej.

Ciąg dalszy wędrówki po serialowych plenerach nastąpił w niedzielne przedpołudnie. Jej pierwsza odsłona to klasztor, gdzie nakręcono dwa ujęcia do odcinka „Akcja – «Liść dębu»”: Kloss z generałem Pfisterem opuszcza zamek i obaj oficerowie spoglądają na czołgi wjeżdżające na most. To kolejna „scena sklejkowa”, bowiem bohaterowie opuszczają zamek w Pieskowej Skale, przemykają wzdłuż murów klasztoru w Łagiewnikach i spoglądają na most, który znajduje się we Wrocławiu. Rekonstrukcję ujęcia z murami zamkowymi, czyli klasztornymi w tle odegrali dwaj sprawdzeni performerzy: Shen-Kun wcielił się w postać radosnego kapitana Klossa, a Hermann Camel zagrał zasępionego generała Pfistera. Obaj klubowicze wywiązali się z podjętego zadania perfekcyjnie – o profesjonalizmie świadczyła np. ich mimika.

Blisko centrum Łodzi zrealizowane zostały dwie sceny do odcinka „Ściśle tajne”: Kloss wychodzi z bramy, wsiada do rikszy i podjeżdża w pobliże kamienicy Edwarda Kani. Budynki te dzieli tylko pobliski park. Pierwszy z obiektów trudny jest do rozpoznania, gdyż przeprowadzono w nim remont i wycięto widoczne w kadrze drzewo; o trafności odkrycia świadczy kształt i szerokość bramy oraz wielkość okienek piwnicznych, zamienionych na wywietrzniki. Drugi z wymienionych obiektów nie zmienił się przez ostatnie dziesięciolecia ani trochę. Nawet drewniane ogrodzenie przetrwało w niezmienionym kształcie. Marek ustalił ponad wszelką wątpliwość, że okno Edwarda Kani, z którego wypada doniczka znajduje się na I piętrze (drugie od prawej). Po otrzymaniu wybuchowej paczki lokator zmienił jednak adres. Trwa ustalanie obecnego miejsca pobytu obywatela Kani.

Wejście do serialowej szkoły Krafta to w rzeczywistości drzwi wiodące na Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Do tego właśnie gmachu udaje się Erik Götting. Otoczenie zmieniło się w nieznaczny sposób: pojawiły się słupki z łańcuchami, kostkę brukową zastąpił asfalt.

Niewielkie zmiany zaszły również w otoczeniu łódzkiej cerkwi, która stała się tłem ujęcia z odc. „Ściśle tajne”. W czasie kręcenia zdjęć do serialu obiekt nie był ogrodzony, a pobliska brama wjazdowa wyglądała nieco inaczej. Niewątpliwie jednak to z pobliskiego podwórka wychodzi Basia Reczko, a ze schodów prowadzących do cerkwi obserwuje ją Glaubel.

Ostatni obejrzany przez nas serialowy obiekt to siedziba moskiewskiej centrali z odc. „Wiem, kim jesteś”, czyli gmach Sądu Okręgowego w Łodzi. Łazik z oficerem spieszącym zameldować przełożonemu, że J-23 znowu nadaje, nadjeżdża od strony ul. Stefana Jaracza, bowiem w tle widoczna jest willa Jakuba Kestenberga.

To nie wszystkie łódzkie obiekty i plenery uwiecznione w „Stawce większej niż życie”. Ich poznanie w ciągu jednego weekendu jest wręcz niemożliwe. Nie ulega wątpliwości, że Łódź pojawia się na ekranie w większości epizodów, ekipa pracowała w filmowej stolicy Polski podczas realizacji odcinków I, II i III serii. Do stawkowej Łodzi powrócimy zatem w przyszłym roku, a najbliższe spotkanie klubowe odbędzie się w stawkowym Wrocławiu. Do zobaczenia!

Fotorelacja z naszego pobytu w stawkowej Łodzi znajduje się tutaj.

© 2019 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt strony: Hyh - tworzenie stron.