Stawkowa Łódź – odsłona czwarta

Łódzkie plenery pojawią się w „Stawce większej niż życie” najczęściej, dlatego obejrzenie ich w ciągu jednego czy dwóch pobytów weekendowych jest wręcz niemożliwe. Nikogo nie zdziwił zatem szyfrogram od ciotki Zuzanny, aby zameldować się w piątek u Bartka. Członkowie siatki przybywający do Łodzi zdążyli po drodze zinfiltrować szkołę Krafta, sprawdzić wykonanie instrukcji MG 06 i przekonać się, czy wśród jeńców niemieckich nie ukrywa się gruppenführer Wolf.

Pierwszymi punktami na plenerowej mapie Łodzi były przejazdy kolejowe z odcinków „Hasło” i „Café Rose”, o których opowiadał ich odkrywca – Wawrzyniec, znany w kręgach filmowych jako Dziedzic Pruski.

Na przejeździe kolejowym z odcinka „Hasło” został postrzelony Ormel. Punktem wyjścia i jedyną podpowiedzią do poszukiwań tego miejsca było zdjęcie z planu, na którym widoczny jest słupek z możliwym do oczytania kilometrażem: 61,5. Po kilkudniowej analizie archiwalnych i współczesnych zdjęć przejazdów, budek dróżników, rozkładów jazdy, przeglądania map i rzeźby terenu Wawrzyniec ustalił, że filmowy przejazd znajduje się w łódzkiej dzielnicy Bałuty. Do dzisiaj odległości na linii kolejowej z Łodzi do Zgierza oznakowane są w ten sam sposób. I nadal obok przejazdu znajduje się słupek oznaczający odległość 61,5 km.

Widoczny w odcinku „Hasło” szlaban został zdemontowany, przed zbliżającym się pociągiem ostrzega dzisiaj sygnalizacja świetlna. Nie ma też śladu po budce dróżnika – jakiś czas temu została rozebrana. W kierunku przejazdu nadal prowadzi nieutwardzona droga, którą jechała ciężarówka wioząca „kobiety z folwarku”. W oddali – wśród znacznie większych drzew – wciąż można dostrzec uwspółcześnioną chałupę i stylową studnię.

Przejazd kolejowy z odcinka „Café Rose” to miejsce, w którym samochód szefa siatki, ścigającego wóz Wittego, stanął przed opuszczonym szlabanem. Wawrzyniec stwierdził jakiś czas temu, że kluczem do odnalezienia tego miejsca może być widoczny w kadrze parowóz. I to bardzo rzadki – bezogniowy, polskiej produkcji powojennej z „Fabloku” typu 1U (czyli bez kotła i paleniska, zasilany parą). Dziedzic Pruski poprosił o pomoc eksperta w dziedzinie kolejnictwa. Okazało się, że takich parowozów wyprodukowano zaledwie 36 sztuk, co pozwoliło zawęzić poszukiwania do miejscowości, w których powstały odcinki „Stawki większej niż życie” z II serii produkcyjnej. Typowo polskie (nie pruskie) budynki z lat 50. minionego wieku pozwoliły nabrać pewności, że jest to Łódź i tamtejsza elektrociepłownia.

Finałowa scena odcinka „Café Rose” – obok sceny zamykającej „Akcję – «Liść dębu»” – należy do rekordowych pod względem liczby miejsc, w których powstały poszczególne ujęcia. W odcinku „Akcja – «Liść dębu»” widzimy zamek w Pieskowej Skale (generał Pfister i porucznik Kloss schodzą do podziemi, by opuścić sztab), klasztor w Łodzi (oficerowie wychodzą na zewnątrz sztabu, zatrzymują się nieopodal drzewa i patrzą w dal) i most Bolesława Chrobrego we Wrocławiu (obaj bohaterowie widzą polskie oddziały pancerne wjeżdżające na most). Scena zamykająca odcinek „Café Rose” składa się natomiast z ujęć nakręconych w Sopocie, Gdańsku i Łodzi:
– Witte wybiega z pensjonatu Orient, strzela do Marty Kovacs i odjeżdża samochodem; w pościg rusza szef siatki, czyli właściciel pensjonatu Orient (Sopot; nieco wcześniej widzimy wnętrze pensjonatu Orient, czyli obiekt łódzki),
– Kloss wychodzi z willi księcia Mżawanadze, Witte zaprasza go do samochodu (Sopot),
– szef siatki mknie za autem, którym jadą Witte i Kloss (Sopot),
– pojazdy przejeżdżają pod wiaduktem kolejowym i skręcają w prawo (Gdańsk),
– opuszcza się szlaban, samochód Wittego przejechał, a szef siatki w napięciu czeka na podniesienie szlabanu; na torach dwukrotnie widzimy parowóz typu 1U (Łódź),
– Witte przybywa na nadbrzeże portowe, taszczy z auta nieprzytomnego Klossa; po chwili dociera tam szef siatki (Gdańsk),
– szef siatki z pomocą Klossa pokonuje Wittego, który znika pod taflą wody (Gdańsk; zbliżenia twarzy walczących ze sobą bohaterów dokręcone zostały w łódzkim atelier).

Po wykonaniu dokumentacji fotograficznej klubowicze ruszyli kawalkadą oflagowanych pojazdów w kierunku łódzkich Łagiewnik. Na trasie znajduje się obiekt znany z odcinka „Oblężenie”, czyli budynek wśród drzew, przed którym sierżant radiotelegrafista oczekujący na wezwanie przez majora uczył młodego żołnierza robić skręty. Filmowa leśniczówka zachowała się w stanie nienaruszonym (dwa lata temu pojawiła się informacja, że może zostać rozebrana), na podwórku znajduje się przykryte ocembrowanie dawnej studni (widocznej na ekranie). Mężczyzna zamieszkujący obecnie w budynku serialowej leśniczówki podawał się za majora z odcinka „Oblężenie”. Zweryfikowany został jednak negatywnie, gdyż nie podał prawidłowego odzewu na zaserwowane błyskawicznie hasło.

W Łagiewnikach uwagę stawkowiczów przykuły kolejne serialowe plenery: klasztor, czyli zewnętrzna część budynku sztabu z odcinka „Akcja – «Liść dębu»”, który opuszczają generał Pfister i porucznik Kloss, oraz szpital, czyli ośrodek szkoleniowy Abwehry z odcinka „Genialny plan pułkownika Krafta”. Pierwszy z wymienionych obiektów mignął jedynie zza szyb samochodów (ludzie generała Pfistera zastawili pułapkę i byli bardzo zdziwieni, że nie wpadł w nią gruby zwierz), drugi natomiast oglądany był bardzo uważnie. Niewątpliwie przybywa tam porucznik Kloss (kierowca zatrzymuje się przed jednym ze szpitalnych budynków). Z okna gabinetu pułkownika Krafta widoczny jest fragment tamtejszych zabudowań. Pedro Gomez, po szczegółowej analizie perspektywy i kształtu okien tamtejszych pawilonów, stwierdził, że filmowy gabinet pułkownika zaaranżowano w atelier, gdzie umieszczono zastawkę ze zdjęciem przedstawiającym widok z okna jednego z budynków. Po burzliwej dyskusji nie padły kontrargumenty obalające tę hipotezę. Po prostu magia kina!

Po opuszczeniu terenu filmowej szkoły Krafta szef siatki klubowej zwrócił uwagę na salę gimnastyczną pobliskiej szkoły. Osadzone wysoko okna i drabinki przymocowane do ścian pozwalają przypuszczać, że to tam nakręcono ujęcie, w którym widzimy Erika Göttinga ćwiczącego w towarzystwie innych słuchaczy i pułkownika interesującego się przebiegiem zajęć. Za trafnością tego wskazania plenerowego przemawia i to, że ekipa „Stawki większej niż życie” miała w pobliżu trzy lokalizacje, dzięki czemu bez czasochłonnego i dość kłopotliwego przemieszczania sprzętu i ludzi mogła zrealizować kilka ujęć.

Ponoć nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Czasami jednak warto. Pomysł, by powrócić na bazar turecki z odcinka „Café Rose” spotkał się z aprobatą nawet tych uczestników filmowej wędrówki, którzy widzieli już ten plener. Po przybyciu do Śródmieścia oczom klubowiczów ukazały się komórki lokatorskie. Nie one jednak wywołały największy dreszczyk emocji, lecz nadgryziony zębem czasu dywan, leżący między zabudowaniami piwnicznymi. Czyżby była to pozostałość po aranżacji scenograficznej do odcinka „Café Rose”? Tak, czasami warto wejść ponownie do tej samej rzeki. W dodatku stawkowy bazar to również sceneria teledysku zespołu Maanam do piosenki „Lucciola”. Po raz kolejny podziw stawkowiczów wzbudziła wyobraźnia Mieczysława Wajnbergera, kierownika produkcji serialu, który wymyślił, by orientalny targ wyczarować z ujęć nakręconych w Gdańsku (charakterystyczna architektura Katowni) i Łodzi (Kloss wychyla się zza muru i umyka przed śledzącymi go agentami tureckimi).

Teren niedawno odrestaurowanej i udostępnionej zwiedzającym elektrowni EC1 zachwycił stawkowiczów rozmachem i ceglanym pięknem. W dodatku są to filmowe zakłady Reila z odcinka „Ściśle tajne”. To stamtąd wychodzi prestidigitator Rioletto, to tam Glaubel nakrywa Kazika szkicującego teren zakładów. Powrót w to miejsce był uzasadniony i niezwykle ekscytujący. Udało się bowiem ustalić miejsce, w którym ustawiono kamerę podczas utrwalania zbliżenia twarzy Mariana Opani, czyli Kazika Okonia oraz obejrzeć z bliska filmowe gmachy. Dodatkową atrakcją i wielką przyjemnością było zwiedzanie przestrzeni EC1 w towarzystwie Ireny Karel, czyli kelnerki Lutzi z odcinka „Hotel Excelsior” (przeczytaj więcej) i koleżanki z roku Mariana Opani. Czy Lutzi w filmowej rzeczywistości chadzała śladami Kazika? Zdecydowanie nie, ale przecież teoretycznie mogła. Tak działa magia kina!

Wędrówkę po filmowych i pozafilmowych zakątkach Łodzi w towarzystwie aktorki klubowicze kontynuowali następnego dnia. W przedpołudniowym słońcu zamajaczyła siedziba księcia Mżawanadze. Chwilę później niejedną osobę zachwyciło podwórko z wyrzeźbionymi pośladkami Juliana Tuwima i zdumiewająco aktualnym cytatem z jego utworu:

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę
.

W dodatku jest to jeden z plenerów serialu „Bodo”. Nieco dalej znajduje się Off Piotrkowska, czyli podwórka sprzed ponad stu lat, które znowu tętnią życiem. Po muśnięciu wzrokiem konsulatu niemieckiego w Stambule z odcinka „Café Rose” i przejściu ul. Piotrkowskiej, trasa zaproponowana przez Macieja Kronenberga wiodła na Księży Młyn, gdzie powstały ujęcia m.in. do „Ziemi obiecanej” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Na początku sobotniej wędrówki stawkowicze podziwiali pomnik Władysława Reymonta, autora powieści zekranizowanej przez Wajdę.

Wędrówka zakończyła się w okolicach Muzeum Kinematografii, czyli obiektu z wnętrzami z odcinków „Café Rose” i „Żelazny Krzyż”. Chwilę wcześniej niczym mgiełka ulotniła się Irena Karel – kobieta z filmowym bagażem i o pogodnym usposobieniu. Aktorka otrzymała w prezencie „Stawkowy przewodnik filmowy” i „Przewodnik filmowy po województwie łódzkim”. Irena Karel obiecała, że nie było to ostatnie spotkanie ze stawkowiczami. Do miłego zobaczenia zatem!

Fotorelacja z klubowych wędrówek po stawkowej Łodzi znajduje się tutaj.

© 2019 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt strony: Hyh - tworzenie stron.