Stawkowy Płock i Łąck

Mało kto się spodziewał, że pobyt w stawkowym Płocku i Łącku będzie tak intensywny, pełny niespodzianek i stawkowych klimatów. Preludium zabrzmiało już w piątkowy wieczór, gdy po serdecznych powitaniach w zajeździe „Rybaki” klubowicze odebrali z recepcji koperty zaadresowane ręką ciotki Zuzanny. Wzbudziły one zainteresowanie i wzmogły czujność. Wszyscy zastanawiali się, czy jest to jedynie rutynowy test, czy może siatka została spalona. Po otwarciu kopert, poskładaniu elementów układanki i utwierdzeniu się w przekonaniu, że zdrada musiała przyjść z zewnątrz, wszyscy odetchnęli z ulgą. Portier Fryderyk czuwał dyskretnie na zapleczu i o wielkiej wsypie nie mogło być mowy. Stawka była bowiem zbyt wysoka: chodziło o bezpieczeństwo ogniw siatki z Bielska-Białej, Chorzowa, Kielc, Nowogardu, Piekar Śląskich, Poznania, Siemianowic Śląskich, Słupcy, Szczecina, Warszawy, Wrocławia i Żywca.

Podczas spotkania w sali sztabowej przez aklamację zaakceptowano wysunięte kandydatury: strażnika wielkiej pieczęci, skarbnika i prezesa Klubu Miłośników Stawki. Poznaliśmy również dyskretny urok hawańsko-płockiej firmy Pedro Gomez. Jest to marka godna zaufania i szacunku.

Pierwszego wieczoru nie lada niespodziankę sprawił wszystkim Karol: otrzymaliśmy streszczenie scenariusza Andrzeja Zbycha pt. „Dworzec Keleti – godzina jedenasta”. Został on skierowany do produkcji wraz z innymi odcinkami „Stawki większej niż życie”, nie doczekał się jednak realizacji. Profesjonalnie wykonaną okładkę dokumentu zdobi stylowe zdjęcie tytułowego dworca.

W rześki i słoneczny poranek stawkowiczów przywitał Rafał, przewodnik po stawkowych plenerach i kierownik płocko-łąckiej wycieczki. Do fanów serialu dołączyła Aleksandra Dybiec, dziennikarka płockiej redakcji „Gazety Wyborczej”, i towarzyszący jej fotoreporter.

Przy ul. Rybaki 7 naszym oczom ukazała się popadająca w ruinę kamienica. Kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy na nadbrzeżu Wisły gościła ekipa realizatorów „Stawki większej niż życie”, schody przed budynkiem były w znakomitym stanie i we wszystkich oknach lśniły szyby. Stawkowicze od razu poznali, że obiekt ten pojawia się w odcinku „Ściśle tajne”. Mieszkała w nim Barbara Reczko, sekretarka inż. Reila, z którą bliższą znajomość usiłował zawrzeć prestidigitator Rioletto; zaproponował dziewczynie podwiezienie do fabryki i gościł u niej w domu (na ekranie pojawia się okno zamykane przez sekretarkę). W sobotni poranek sekretarki inżyniera Reila nie było w domu. Po bliższym zbadaniu pleneru okazało się, że scen w mieszkaniu Barbary Reczko nie nakręcono w płockiej kamienicy, ponieważ za oknem zamykanym w filmowym kadrze znajduje się zdewastowana obecnie klatka schodowa. W tle kilku ujęć z udziałem Basi Reczko i Rioletta widoczny jest charakterystyczny most imienia Legionów marszałka Józefa Piłsudskiego.

Płocki most pojawia się również w tle dwóch innych ujęć do odcinka „Ściśle tajne”: uprowadzenia Rioletta przez partyzantów i nadjeżdżającego prestidigitatorowi z odsieczą Klossa. Ujęcia te nakręcono przy ul. Mostowej. W górnej części tej samej ulicy zrealizowano scenę, w której samochód Klossa bierze zakręt w drodze na nadbrzeże, gdzie partyzanci oddalają się z profesorem sztuk okultystycznych. Na ekranie widoczna jest w tle płocka katedra (obecnie przesłaniają ją wysokie drzewa, bez wątpienia jednak jest to zakręt widoczny w odcinku „Ściśle tajne”). Katedra imponuje swoim pięknem i rozmachem. W późniejszej części wędrówki o jej historii, architekturze i wystroju bardzo ciekawie i zajmująco opowiedział wszystkim Paweł, znany jako Pedro Gomez.

W odcinku „Podwójny nelson” major Hanna Bösel wchodzi do budynku, gdzie mieszka łączniczka pułkownika Kornela. Pod tym płockim adresem rezyduje obecnie komornik sądowy. Jest to dwukondygnacyjny budynek, nieprzypominający obiektu z serialu. Jednak pod koniec lat 60. był to jednokondygnacyjny budynek o znacznie skromniejszym wyglądzie i to właśnie w tym miejscu pracowała ekipa filmowa. Obok tej budowli znajdowały się schody prowadzące do Odwachu, klasycystycznego budynku wzniesionego w 1837 roku. Po schodach tych na spotkanie z łączniczką idzie major Bösel, a po chwili zbiega po nich śledzący agentkę Kloss. Płocki Odwach pojawia się też we wcześniejszych ujęciach z odcinka „Podwójny nelson”: obok charakterystycznych wysokich okien przechodzi Hanna Bösel (w oddali widać schodki znajdujące się przed frontową częścią budynku i fragment ul. Tumskiej), zza rogu obserwuje ją Hans Kloss i po chwili podąża za nią (jest to tylna ściana Odwachu, znajdująca się od strony ul. Kościuszki). W czasie realizacji zdjęć do serialu wspomniane schody umożliwiały przejście za budynkiem Odwachu na ul. Mostową. W ustaleniu tych faktów pomógł stawkowiczom zmysł przestrzenny i rozmowa z kelnerem z pobliskiego lokalu.

Bez problemów uczestnicy wędrówki rozpoznali obiekty z odc. „Żelazny Krzyż”: willę generała Wierlingera oraz Zakład Karny w Płocku, czyli gestapowskie więzienie, w którym przetrzymywano hrabiego Wąsowskiego. Obok płockiego więzienia przejeżdżają samochodem Kloss i Lohse, wcześniej z przylegającej do jego murów bramy strażnicy wyprowadzają Edwina Wąsowskiego. Podczas wędrówki obok więziennych murów dwukrotnie zaiskrzył humor sytuacyjny: najpierw dzięki wykrzykującemu zza krat pensjonariuszowi zakładu karnego (na pytanie osadzonego w celi: „Do kogo?” jeden z klubowiczów odpowiedział: „Do Wąsowskiego”, na co zdziwiony więzień zawołał: „Do kogo?!”), następnie za sprawą wiszących na więziennych murach billboardów (z hasłem „Już wkrótce możesz tam być...”). Memento o możliwości dłuższego pobytu w celi hrabiego zdyscyplinowało wszystkich członków siatki.

W samo południe na płockim Starym Rynku członkowie Klubu Miłośników Stawki minutą ciszy uczcili pamięć ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Przed biurem poselskim Jolanty Szymanek-Deresz zapłonęły znicze. Podczas pobytu w Płocku wspominano również Janusza Zakrzeńskiego i jego role. Pojawiły się też smutne refleksje o przemijaniu: przywołano m.in. fakt, że ponad osiemdziesięciu procent aktorów, którzy zagrali w serialu nie ma już, niestety, wśród nas...

Po dłuższej chwili zadumy przeszliśmy w miejsce, gdzie nakręcono scenę ataku na furgonetkę przewożącą hrabiego Wąsowskiego do więzienia Abwehry. Nadal stoi tam drzewo widoczne w serialu, w oddali zauważyć można plac Narutowicza. Wymieniono widoczną w serialu kratę w bocznym wejściu do Sądu Okręgowego w Płocku. Przez chwilę na ekranie pojawia się górna część skarpy wiślanej.

Po krótkim odpoczynku w centrum miasta stawkowicze wyruszyli z nadbrzeża Wisły w kierunku Łącka. Kawalkada samochodów przejechała filmowym mostem, minęła też kompleks leśny, w którym znajdują się charakterystyczne przecinki, kryjące rurociąg naftowy „Przyjaźń”. W jednej z nich niewątpliwie nakręcono scenę wykonania wyroku na generale Wierlingerze, bohaterze kampanii bałkańskiej.

W Łącku mieści się filmowy dworek Edwina hrabiego Wąsowskiego, czyli siedziba dyrektora stadniny łąckich ogierów. Elewacja budynku jest w bardzo dobrym stanie, o upływie czasu świadczą rosnące przed budynkiem drzewa – są znacznie wyższe od widocznych w odcinku „Żelazny Krzyż”. Nie było, niestety, możliwości sprawdzenia, czy w łazience hrabiego nadal znajduje się słynna skrytka. Po dokładnym obejrzeniu obiektu część klubowiczów stwierdziła, że scen wewnątrz siedziby hrabiego nie nakręcono raczej w Łącku, gdyż budynek jest zbyt mały. Na schodach filmowego obiektu uwiecznili się najpierw potomkowie hrabiego Wąsowskiego, a potem jego potomkinie.

Vis-à-vis wyjazdu z pałacyku znajduje się brama wjazdowa do Państwowego Stada Ogierów w Łącku. Widać ją wyraźnie w jednej z pierwszych scen odcinka „Żelazny Krzyż”, gdy Kloss opuszcza posiadłość Wąsowskiego. Nazwa państwowej stadniny wydała się męskiej części klubowiczów na tyle zabawna, by uwiecznić się na zdjęciu pod widniejącym się na bramie napisem.

Kolejnym stawkowym obiektem znajdującym się w Łącku jest kaplica św. Huberta, którą wzniesiono w latach 1872-1873. Na jej tle przechadza się poszukujący zakopanego skarbu nadradca Gebhardt. W tle stojącego nad jeziorem bohatera odcinka „Podwójny nelson” widzimy neorenesansowy pałac w Łącku, czyli serialowy dom wypoczynkowy w Lisku-Zdroju. Nie ma, niestety, możliwości obejrzenia go z bliska, gdyż obecnie jest to strzeżony obiekt prywatny.

Oglądając leśną kapliczkę, stawkowicze zastanawiali się, w jakim dokładnie miejscu nadradca wbił saperkę, by odkopać skarb. Po dokładnych oględzinach odrestaurowanej kilka lat temu kapliczki Marcin znalazł w przewodzie wentylacyjnym list od Gebhardta o następującej treści: „Wielu już szukało skarbu zakopanego tu, pod miasteczkiem. Stań tyłem do kapliczki i podążaj moim śladem w kierunku Liska-Zdroju. Prawa noga na godzinę drugą, lewe oko na jezioro, a efektów będzie sporo”. Po odczytaniu listu klubowicze rozpoczęli gorączkowe poszukiwania. Fałszywy trop wiódł nad brzeg jeziora. Kolejna wiadomość odnaleziona została przez Leszka w spróchniałej kłodzie, leżącej na wzniesieniu. Momentalnie rozpoczęto kopanie z nadzieją na odnalezienie serialowych kosztowności. Po chwili światło dzienne ujrzał antałek z okowitą żołądkową i kolejnym listem od Gebhardta: „Skarbem się już zaopiekowałem, a to dla Was, stawkowicze – na osłodę”. Kto mógł, ten skosztował...

W takich właśnie pięknych okolicznościach przyrody zakończyła się wędrówka po stawkowych plenerach. Jej ostatnim punktem było wręczenie imiennych certyfikatów, które zaprojektował Shen-Kun. Zdobi je odcisk metalowej pieczęci Klubu Miłośników Stawki i odręczne podpisy wszystkich uczestników wycieczki. Fundatorem i strażnikiem wielkiej pieczęci jest Leszek, który po raz pierwszy zaprezentował klubowiczom rzemieślnicze rękodzieło w piątkowy wieczór.

Certyfikaty wręczył wycieczkowiczom nagrodzony brawami Rafał, główny organizator i znakomity przewodnik po płocko-łąckich plenerach. Jego zaangażowanie w stawkową sprawę podsumowano bardzo wyraziście: „Była to dobrze pomyślana i dobrze wykonana robota – Słowianie zdecydowanie są do tego zdolni”. Dowody uznania odebrały również osoby, które przygotowały atrakcje piątkowego wieczoru i sobotniego dzionka.

Uczestnicy wycieczki, czyli Ewa, Joanna, Alicja i Marek, Ela i Jacek, Emilia i Edward, Jola i Wiesiek, Mariola i Andrzej, Weronika i Piotr, Bogdan, dwóch Grzegorzów, Jacek, Karol, Leszek, Marcin, Paweł, Rafał, Tomek oraz Wawrzyniec, zgodnie stwierdzili, że spotkania w nietuzinkowym gronie stawkowym należy kontynuować. Ciąg dalszy zatem nastąpi – w Krakowie i Pieskowej Skale czekają na odkrycie kolejne stawkowe plenery. Do miłego zobaczenia!

Fotorelacja z pobytu miłośników serialu w Płocku i Łącku znajduje się tutaj.

 

© 2019 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt strony: Hyh - tworzenie stron.