Streszczenia spektakli teatralnych

Wróg jest wszędzie (1/I)

Wiosna 1942 roku, front wschodni, Wehrmacht podchodzi do Moskwy. Na południowym odcinku frontu Niemcy przygotowują ofensywę pod kryptonimem „Weisser Hirsch”, ma ona zniszczyć wojska radzieckie znajdujące się w wybrzuszeniu w rejonie Smoleńska.

W dywizji, która ma dokonać przełamania frontu, pełni służbę porucznik Hans Kloss – oficer Abwehry przy sztabie dywizji. W rzeczywistości prawdziwy Hans Kloss znajduje się od dawna w sowieckiej niewoli, a na jego miejsce wywiad radziecki podstawił Staszka, młodego Polaka, który działa w szeregach Wehrmachtu jako agent o kryptonimie J-23.

Bezpośrednim przełożonym Staszka vel Klossa w Abwehrze jest kapitan Eberhardt. Miejscowym SS i policją dowodzi sturmführer Greit. Sztab dywizji znajduje się w Butowie, gdzie działa radziecka siatka wywiadowcza. Jej szefem jest radiotelegrafista Piotr, który utrzymuje kontakt z Klossem i przekazuje uzyskane od niego informacje do centrali. Dzięki tym informacjom „Weisser Hirsch” ponosi fiasko, bowiem Rosjanie uderzają pierwsi i masakrują wojska niemieckie, wdzierając się na tereny położone na zachód od Alieksiejówki. Niemcy rozpoczynają śledztwo. Z ramienia Abwehry prowadzą je Eberhardt i Kloss, a z ramienia SS – Greit. Podejrzani są wszyscy pracownicy sztabu mający coś wspólnego z planami feralnej ofensywy, a więc także Kloss, Eberhardt, Greit i major Broch, który był obecny na ostatniej odprawie tuż przed nieudanym atakiem. Greit podejrzewa Brocha, ponieważ leczył się on u radzieckiego lekarza.

Wcześniej, podczas jednej z akcji, Greitowi udało się pojmać rannego partyzanta, od którego dowiedział się, kto robił mu opatrunek. W ten sposób esesowiec dowiaduje się o związkach radzieckiego lekarza z miejscową partyzantką. Greit próbuje również dowiedzieć się czegoś o Klossie od jego ordynansa Kunzego. Tymczasem J-23 w rozmowie z Eberhardtem rzuca podejrzenie właśnie na sturmführera Greita. Esesowiec jest znany ze słabości do alkoholu i kobiet. Od pewnego czasu stara się nawiązać romans z Marusią, kelnerką z niemieckiego kasyna. Nie wie, że Rosjanka jest członkinią siatki wywiadowczej, z którą współpracuje Kloss.

Greit prowadzi album fotograficzny. Podczas narady poprzedzającej ofensywę zrobił zdjęcie generałowi na tle mapy sytuacyjnej, co postanawia wykorzystać Kloss. Marusia zdobywa kliszę z kluczowym zdjęciem i notes Greita. Plan przewiduje, że Kloss naprowadzi Niemców na ślad radzieckiej radiostacji i zanim Niemcy ustalą dokładne miejsce przebywania radiotelegrafisty, siatka zostanie zwinięta, a w miejscu gdzie ukrywał się Piotr, hitlerowcy znajdą podrzucony notes i kliszę z aparatu Greita.

Akcję „wykrycia” radiostacji prowadzą Eberhardt i Kloss. Gdy wpadają do opustoszałej kryjówki radiotelegrafisty, znajdują spreparowane dowody winy Greita. Esesowiec zostaje obezwładniony. Tymczasem Marusia niefortunnym zrządzeniem losu wpada w ręce Niemców, zostaje natychmiast przywieziona na poddasze i skonfrontowana z Greitem. Kelnerka wskazuje Greita jako radzieckiego agenta. Esesowiec wyrywa z kieszeni broń i śmiertelnie rani kobietę. W tym samym momencie Eberhardt zabija Greita. J-23 jest bezpieczny. Nawiązuje nowy kontakt, podając hasło: „Piękną mamy dziś pogodę. Prawdziwie rosyjska wiosna”. Łącznik, do którego domu zastukał, podaje odzew: „Zbliża się już maj”.

Łączniczka z Londynu (2/I)

Druga połowa 1943 roku, Generalne Gubernatorstwo. Pułkownik Hohenberg naświetla porucznikowi Klossowi, swojemu podwładnemu, sytuację w Przetoce i okoliczności sprawy Latoszka przed wyznaczeniem mu zadania.

W 1939 roku polski inżynier Latoszek wynalazł stop idealny do konstrukcji lotniczych. Gdy Niemcy zaatakowały Polskę, hitlerowcy rozpoczęli poszukiwania wynalazcy i dokumentacji stopu. Na terenie Centralnego Okręgu Przemysłowego zastali jedynie zrujnowane laboratorium. Nie odnaleźli ani inżyniera, ani dokumentacji. Śledztwo pod kryptonimem G-8 prowadzi pułkownik Hohenberg. Po kilku latach bezowocnych poszukiwań Niemcy wpadli na ślad. Okazało się, że Latoszek, uciekając we wrześniu 1939 roku wraz z rodziną przed Niemcami, odwiedził rodowy majątek swego teścia Tadeusza hrabiego Przetockiego. Hohenberg podejrzewa, że dokumentacja została ukryta gdzieś w Przetoce. Podejrzenie jest tym bardziej prawdopodobne, że Latoszkowie uciekając, pozostawili hrabiemu swoją jedyną córkę – Zosię. Pułkownik postanowił wysłać do Przetoki swojego agenta, by wydobył papiery od Przetockiego, a porucznikowi Klossowi, daje rozkaz zakwaterowania się w domu hrabiego, aby swoją obecnością stwarzał atmosferę zagrożenia i w ten sposób ubezpieczał pracę agenta Abwehry. J-23 nie wie, kto jest agentem pułkownika.

Gdy Kloss zjawia się w Przetoce, zastaje tam m.in. Jolantę Krzemińską – córkę Henryka Krzemińskiego, przyjaciela Przetockiego z lat młodości. J-23 szybko nawiązuje kontakt ze swoimi współpracownikami z otoczenia hrabiego – pokojówką Agnieszką i rządcą Janem. Chce odnaleźć dokumentację szybciej niż agent Hohenberga, jednak skrytka za lustrem okazuje się pusta. Tymczasem pod pozorem sąsiedzkiej wizyty do majątku przyjeżdżają panowie Majewski i Gajdowicz. Jolanta przedstawia im się jako „Jagoda” – łączniczka z Londynu, która ma za zadanie wydobyć dokumentację od hrabiego i przekazać ją polskiemu rządowi w Anglii. Majewski, w rzeczywistości dowódca obwodu AK, i Gajdowicz, jego szef kontrwywiadu, mają jej w tym pomóc. Czas nagli, łączniczka za trzy tygodnie musi być z powrotem w Londynie. Rozmowy Zosi i Majewskiego z Przetockim nie dają rezultatów. Tymczasem do majątku przyjeżdża Pisarski – miejscowy szmugler, który nagabuje Przetockiego o sprzedaż jakichkolwiek papierów mogących przynieść profit.

Hrabia pozostaje głuchy na propozycje, prośby i groźby. Kategorycznie oświadcza, że dokumenty dostanie Zosia po jego śmierci. Jednocześnie Przetocki nabiera podejrzeń, że wizyta Jolanty również nie jest bezinteresowna. Podczas rozmowy z kobietą, której z ukrycia przysłuchuje się Kloss, wychodzi na jaw, że Jolanta może nie być tym, za kogo się podaje. Również akowcy zaczynają mieć wątpliwości co do osoby łączniczki. Orientują się ponadto, jaką rolę odgrywają Agnieszka i Jan.

Kloss postanawia działać natychmiast. Aby uniemożliwić przeciwnikom wezwanie pomocy z zewnątrz, kategorycznie zabrania komukolwiek opuszczania majątku, tłumacząc to obowiązującą godziną policyjną. Jednocześnie ma nadzieję, że ten manewr zmusi do natychmiastowego działania każdą ze stron. Wszyscy zdają sobie sprawę, że tylko siłą można odebrać hrabiemu dokumentację Latoszka. W zaistniałej sytuacji akowcy postanawiają pozbyć się Klossa. Uzbrojony Majewski zakrada się do pokoju porucznika. J-23, w porę ostrzeżony przez Agnieszkę, zamyka rotmistrza na klucz w swoim pokoju, a sam zakrada się do sypialni Przetockiego. Spodziewa się, że za chwilę ktoś będzie chciał zamordować hrabiego, by następnie wydobyć papiery od Zosi. Po chwili do pokoju zakrada się Jolanta z zamiarem zasztyletowania Przetockiego. Kloss obezwładnia ją i zmusza, by weszła do jego pokoju. Tam kobieta dekonspiruje się jako Hilda Kilar – agentka Hohenberga, podstawiona na miejsce aresztowanej i zamęczonej podczas przesłuchań Jolanty Krzemińskiej. J-23 wręcza Hildzie Kilar spreparowaną przez siebie „dokumentację” Latoszka. Gdy Kloss i Kilar wychodzą z pokoju, zza kotary wyłania się Majewski. Niedługo po tym porucznik mówi Agnieszce, że odnalazł i spalił prawdziwe dokumenty, ponieważ od początku chodziło jedynie o to, by nie wpadły w niczyje ręce. Latoszek walczy w szeregach 1 dywizji Wojska Polskiego, a jego stop produkowany jest od dawna w fabrykach ZSRR. Nazajutrz Gajdowicz likwiduje rzekomą „Jagodę” i niszczy odebraną jej „dokumentację”.            

W pułapce (3/I)

Radom. Porucznik Hans Kloss z ramienia Abwehry ochrania kontrwywiadowczo prace inżyniera Sauera, jego łącznikiem z centralą jest dentysta Jan Sokolnicki. Sauer kończy prace nad prototypami czołgów, dlatego fabryka musi być zbombardowana między zakończeniem prób a demontażem czołgów. Tylko wtedy istnieje pewność, że uda się zniszczyć wszystkie prototypy. Kloss o terminie końca prób dowie się w ostatniej chwili, dlatego Sokolnicki wyznacza mu spotkanie bezpośrednio przed czasem nadawania. Punktem kontaktowym jest szopa znajdująca się w lesie, 25 kilometrów od Radomia.

W dniu zakończenia pracy nad prototypami J-23 odnosi niespodziewany sukces – udaje mu się sfotografować dokumentację czołgów projektu Sauera. Kloss przybywa do punktu kontaktowego, jednak Sokolnicki się spóźnia. Gdy porucznik ma zamiar wsiąść do samochodu, by wrócić do Radomia, wpada w ręce partyzantów z oddziału „Bartka” – tego samego oddziału, którego głównym zadaniem jest ochrona radiostacji przekazującej meldunki „Janka” do centrali. Partyzanci prowadzą Klossa do pobliskiej leśniczówki, gdzie stacjonują. Dom należy do leśniczego Głąbińskiego, którego często odwiedza trudniący się szmuglem szwagier Klepko. Próby przesłuchania Klossa kończą się fiaskiem. Porucznik postanawia nie dekonspirować się przed partyzantami. Twierdzi, że w szopie miał spotkać się z zamężną kobietą.

Do terminu nadawania została tylko godzina. „Bartek” na osobności wyjawia Marcie, radiotelegrafistce oddziału, że według informacji przekazanych mu kilka dni wcześniej przez Sokolnickiego, Geibel – szef radomskiego Gestapo – ma zbyt dokładne informacje o oddziale, nie jest więc wykluczone, że wśród podkomendnych „Bartka” jest szpicel, a schwytany Niemiec właśnie z nim miał się spotkać. „Rudolf”, uciekinier z Wehrmachtu i jeden z partyzantów „Bartka”, mieszkał przed wojną w Gdańsku drzwi w drzwi z prawdziwym Hansem Klossem i twierdzi, że schwytany oficer nie może być Klossem, ponieważ ten nie mówił po polsku. Dowódca zaczyna podejrzewać „Rudolfa” o współpracę z Gestapo.

Marta próbuje nakłonić Klossa, aby powiedział jej, z kim naprawdę miał się spotkać, następnie każe partyzantowi „Frankowi” dać porucznikowi jeść i podać mu koc. Kloss wykorzystuje chwilę nieuwagi partyzanta i obezwładnia go, następnie biegnie do leśniczówki, skąd nadaje ważny meldunek i, chcąc nie chcąc, dekonspiruje się przed Martą, którą zobowiązuje do milczenia. Po związaniu dziewczyny Kloss próbuje uciec, ale w drzwiach wpada na „Bartka”, który właśnie wrócił z patrolu. Kloss jest przetrzymywany na poddaszu, pilnuje go „Roman”. Klepko namawia partyzanta na wspólną popijawę. Podchmielony „Roman” samowolnie wyprowadza Klossa na rozstrzelanie. W leśniczówce zjawia się wreszcie Sokolnicki. Gdy orientuje się, co się stało, wraz z „Bartkiem” i Martą spieszą Klossowi na ratunek. W ostatniej chwili Klepko obezwładnia „Romana” w przeświadczeniu, że właśnie ratuje życie niemieckiemu oficerowi, za co wynagrodzi go Geibel. W ten sposób Klepko demaskuje się jako szpicel Gestapo. Po chwili szmugler ginie z rąk Głąbińskiego. Kloss wskakuje do samochodu i odjeżdża.

Wieczorem, w gabinecie dentystycznym, Kloss przekazuje Sokolnickiemu mikrofilm z dokumentacją prototypów czołgów Sauera. Po chwili obaj obserwują przez okno nalot na fabrykę.

E-19 działa (4/I)

Radom. Dentysta Jan Sokolnicki wpada w ręce Gestapo. Świadkiem jego aresztowania jest Kloss. Sokolnickiego przesłuchuje Geibel i jego współpracownik Hickel. Kloss zostaje włączony do śledztwa, ma sprawdzić, kto z Niemców leczył się u Sokolnickiego. Przy okazji Kloss dowiaduje się, że w mieście działa agent gestapo E-19, który obiecuje dostarczyć rysopisy niemieckich oficerów odwiedzających gabinet dentystyczny.

Geibel, Hickel i Kloss utrzymują towarzyskie stosunki z Elżbietą Kobus, która zajmuje się nielegalnym handlem i pośrednictwem w procesie wykupu aresztowanych ludzi z rąk Gestapo. U Kobusowej bywa także handlowiec Grzesiak, który trudni się podobnym procederem. Kontaktuje się z nim kapitan Rybarski. Handlowiec ma mu pomóc w uwolnieniu jego człowieka – Czekalskiego.

Sokolnicki zostaje poddany brutalnemu śledztwu, nie załamuje się jednak. Tymczasem warszawskie Gestapo zażądało dostarczenia Sokolnickiego do Warszawy. Kloss kontaktuje się z Martą z oddziału „Bartka”. W domu matki Marty powstaje plan odbicia dentysty. Sokolnickiego ma konwojować Hickel. Partyzanci „Rudolf” i „Franek” mają napaść gestapowca w jego mieszkaniu, odebrać mu mundur i dokumenty, a następnie zaczekać na Rugego, podwładnego Hickla, i potraktować go w ten sam sposób.

Sytuacja komplikuje się, gdy w wieczór wyjazdu Hickel urządza popijawę u Kobusowej. Chwilę wcześniej do mieszkania kobiety przyszedł Kloss, gdzie napotkał Grzesiaka. Handlowiec niedwuznacznie daje mu do zrozumienia, że Kloss ma coś wspólnego z polskim podziemiem, ponieważ obaj leczyli zęby u dentysty Sokolnickiego. Grzesiak opuszcza mieszkanie pani Kobus, lecz po chwili wraca z podpitym Hicklem. W przedpokoju esesowiec wygaduje się przed Klossem, że Grzesiak to agent Gestapo o kryptonimie E-19. Rozpoczyna się zakrapiany wieczór. Hickel ani myśli wrócić do swojego mieszkania, co więcej, dzwoni do Rugego i każe mu przyjechać po siebie prosto do Kobusowej. Wykorzystując nieuwagę mocno już pijanych współbiesiadników, Kloss uszkadza telefon, a następnie nokautuje Grzesiaka, sugerując, że nie potrafi uszanować niemieckiego munduru. Gdy Hickel wychodzi do łazienki, Kloss nakłania Kobusową, aby poszła do domu matki Marty, gdzie czekają „Rudolf” i „Franek”, i przekazała im wiadomość, którą pospiesznie napisał na kartce. Kobusowa spełnia polecenie. Partyzanci przychodzą do mieszkania kobiety, obezwładniają Klossa, Hickla i Rugego, Grzesiaka natomiast likwidują w bramie kamienicy. Dalsza część planu odbicia Sokolnickiego przebiega bez zakłóceń. Razem z Sokolnickim wolność odzyskuje także Czekalski.

Kryptonim Edyta (5/I)

Ostatnie dni 1944 i pierwsze dni 1945 roku. J-23 śni się Greit, który demaskując go, przypomina mu losy prawdziwego Hansa Klossa i powraca do wydarzeń w Butowie. Ze snu budzi Staszka telefon. Dzwoni Edyta Lausch, kuzynka i młodzieńcza miłość prawdziwego Hansa Klossa.

Staszek udaje się do szewca Seweryna, który wraz z „Mamusią” jest jego łącznikiem z centralą i ruchem oporu. J-23 odbiera przekazane przez centralę informacje o kontaktach prawdziwego Hansa z Edytą: po raz ostatni widzieli się w 1936 roku, a ostatni list Kloss otrzymał od panny Lausch w roku 1939. „Mamusia” mówi o nieudanej próbie wysadzenia wiaduktu, którą podjęli partyzanci z oddziału „Bartka”. Podczas akcji na wiadukt zaginął „Florian”. Centrala oczekuje, że wiadukt zostanie wysadzony do 7 stycznia.

W sylwestrowy wieczór jako pierwszy do mieszkania Klossa przybywa major Hagen, który przynosi butelkę szampana i nowinę o awansie Klossa na stopień kapitana. Następnie przybywają Edyta i Greta. Konfrontacja z młodzieńczą miłością Klossa wypada pomyślnie, kobieta nie orientuje się, że Staszek nie jest tym, za kogo się podaje. Edyta zostaje mianowana gospodynią domu. Wśród gości jest też major Schneider – saper, którego przysyłają do miasteczka ze sztabu korpusu przed każdą spodziewaną sowiecką ofensywą w celu zaminowania zaplecza frontu. Pięć minut przed północą, gdy towarzystwo sposobi się do powitania Nowego Roku, w mieszkaniu Klossa niespodziewanie zjawia się obersturmführer Hermann Brunner, który na widok Edyty tłucze kieliszek. Oboje stwierdzają, że musieli się wcześniej gdzieś spotkać. Zabawę przerywa alarm przeciwlotniczy, po którym Edyta i Greta wracają na kwaterę. Mieszkanie jest wyziębione, dlatego obie kobiety kładą się spać w łóżku Grety. Gdy gaśnie światło, ktoś wybija okno i ostrzeliwuje łóżko Edyty. Roztrzęsiona panna Lausch stwierdza, że to ona miała zginąć.

Śledztwo w sprawie nocnej strzelaniny prowadzi Brunner. Przesłuchuje Hagena, a następnie Edytę. Najbardziej interesują go wspomnienia i przebieg służby kobiety. Brunner dzwoni do Klossa i informuje go, że udało mu się schwytać partyzanta, który rzekomo brał udział w próbie wysadzenia wiaduktu. Kloss obawia się, że może to być „Florian”.

Brunner przesłuchuje Schneidera, który poznał Edytę w okolicznościach wyjątkowych. Wracając ze służby, kobieta natknęła się na człowieka, który dokonał napadu na mieszkanie miejscowego amtsleitera i zamordował jego żonę oraz dziecko. Przerażona Edyta zastukała wówczas do pierwszych drzwi – otworzył je Schneider. Podczas napadu zrabowano kosztowności, które amtsleiter zdobył podczas likwidacji miejscowego getta.

Do gabinetu Brunnera wchodzi Kloss. Gestapowiec wzywa na przesłuchanie Wasiaka, rzekomego partyzanta. Mężczyzna zeznaje Klossowi, że „Bartek” dostał plany pól minowych od Edyty Lausch. Brunner sugeruje, że dziewczyna może współpracować z Klossem. Zwraca też uwagę na to, że Wasiak wśród pseudonimów ludzi z oddziału „Bartka” wymienił „Janka”. Przypomina Klossowi sprawę Filipiaka i pyta, czy nie dziwi go ta zbieżność.

Okazuje się, że „Florian” został postrzelony w nogę, dlatego z opóźnieniem zameldował się w punkcie kontaktowym. „Mamusia” twierdzi, że Wasiak od 1941 roku jest agentem Gestapo. Szewc Seweryn dodaje, że Wasiak prawdopodobnie brał udział w napadzie na mieszkanie amtsleitera.

Między J-23 a Edytą rodzi się autentyczne uczucie. Kloss przychodzi na stację do komendantury kolejowej, gdzie Edyta pełni służbę. Po chwili zjawia się tam Brunner, który próbuje aresztować pannę Lausch. Gestapowiec twierdzi, że dziewczyna ukradła plany pól minowych z gabinetu Schneidera i przekazała je partyzantom. Kloss rzuca Brunnerowi w twarz, że ma zeznania dozorcy domu, w którym dokonano napadu na mieszkanie amtsleitera. Człowiek ten wskazał Brunnera jako napastnika. Brunner spuszcza z tonu i opuszcza komendanturę.

Kloss zmusza Edytę, aby nie przekazała rozkazu o zatrzymaniu na stacji transportu wojskowego G-18 i przepuszczeniu pociągu wiozącego robotników przymusowych. O 23.10 pociąg wojskowy wylatuje w powietrze wraz z wiaduktem. Edyta uświadamia sobie, że Kloss jest Polakiem. Do pomieszczenia komendantury wchodzi Brunner. Edyta z pistoletem w dłoni wykrzykuje do Brunnera, że zapłaci za zamordowanie żony amtsleitera. Brunner strzela do Edyty i stwierdza: „Zdradziła III Rzeszę”.

Okrążenie (6/I)

17 marca 1945, nadbałtyckie miasto Tolberg w przededniu okrążenia przez siły polskie. Podczas jednego z nalotów Kloss spotyka Baśkę – robotnicę przymusową, swoją przedwojenną miłość. Kobieta pracuje w domu profesora Fritza Glassa. Fabryka, którą kieruje profesor, produkuje części do V-2. Pracują w niej głównie cudzoziemscy robotnicy przymusowi. Uczony wraz z żoną zamierza się ewakuować drogą morską. Ich syn Kurt zaginął na froncie. Fabryka ma zostać zdemontowana, a to co zostanie, ma zostać zniszczone. Za ewakuację drogą morską ludności cywilnej, profesora, robotników i maszyn z fabryki odpowiada dowódca SS i policji Hermann Brunner. Podczas jednej z rozmów w sztabie Brunner proponuje Klossowi spółkę w bliżej niesprecyzowanym celu. Kloss odmawia. Tolberg ma być broniony do ostatniego żołnierza. Obroną dowodzi pułkownik Schneider. Kloss jest oficerem jego sztabu. Dyskutuje z przełożonym o celowości obrony miasta z weteranami poprzedniej wojny i żołnierzami z Volkssturmu.

Polacy również interesują się niemieckim uczonym. W polskim dowództwie zapada decyzja, by nacisk uderzenia skierować na fabrykę i zapobiec jej likwidacji. Profesor Glass pod żadnym pozorem nie może opuścić miasta. Zadanie wskazania luk w obronie i zatrzymania Glassa w mieście otrzymuje J-23.

W fabryce z inicjatywy majstra Króla, robotników Wacka i Saszki powstaje spisek mający nie dopuścić do likwidacji fabryki. Robotnicy chcą odebrać broń niemieckim robotnikom i bronić się w fabryce do nadejścia polskich wojsk. Król namawia do zmowy swego bratanka Alfreda Krolla – Niemca polskiego pochodzenia. Jednak aby plan się powiódł, robotnicy muszą nawiązać kontakt z Polakami. Tego zadania podejmuje się Baśka.

Tymczasem Klossowi udaje się namówić Glassa do pozostania w Tolbergu. Gwarancją milczenia profesora jest los Kurta, jego syna, który znajduje się w polskiej niewoli.

Baśka mówi Klossowi o istnieniu organizacji w fabryce. Obawia się Klossa w niemieckim mundurze, żąda od J-23 dowodu, że jest po właściwej stronie. Kloss podaje dziewczynie adres kamienicy, w której ulokował się radiotelegrafista i poleca, aby poszła tam i bezpośrednio przekazała to, co wie. Ich rozmowę przerywa stukanie do drzwi żony Glassa. Profesor zniknął. Żona Glassa dzwoni na Gestapo. Telefon odbiera Brunner. Szczególnie zainteresowało go to, że u Glassa był Kloss. Brunner przybywa do domu Glassów. Przesłuchuje żonę profesora i służącą Baśkę. Następnie informuje panią Glass, że jej mąż nie żyje.

Baśka zjawia się w kryjówce radiotelegrafisty. Po chwili przychodzi tam Kloss. Dziewczyna ostrzega Staszka, że grozi mu niebezpieczeństwo – wypytuje o niego Gestapo.

Podczas narady ze Schneiderem Kloss dowiaduje się w końcu o newralgicznych punktach niemieckiej obrony. Brunner melduje Schneiderowi o śmierci Glassa i oskarża Klossa, że ma on coś wspólnego ze śmiercią profesora. Kloss nie traci zimnej krwi. Wezwana przez Brunnera Glassowa identyfikuje rzekome zwłoki męża tylko po częściach garderoby. Po ich obejrzeniu Kloss zauważa, że trupowi zmasakrowano twarz. Między Brunnerem a Klossem dochodzi do scysji. Przerywa ją Schneider.

Baśka informuje Króla o śmierci Glassa. Wyjawia też, że akcją obrony fabryki pokieruje Polak w niemieckim mundurze. Rozmowie przysłuchuje się Alfred Kroll, który o planowanym buncie robotników i szpiegu w szeregach armii niemieckiej informuje Brunnera i Schneidera. Brunner stwierdza, że poszlaki wskazują, że owym Polakiem w niemieckim mundurze jest Kloss.

Kloss i Baśka idą do fabryki. Wpadają tam w zasadzkę Brunnera. Dochodzi do konfrontacji. Kloss ujawnia się jako Polak i oficer wywiadu. Rozmowę Klossa z Brunnerem przerywa kanonada radzieckich okrętów. Droga morska została odcięta. Brunner próbuje targować się z Klossem o własną skórę, jednak w chwili nieuwagi zostaje przez J-23 obezwładniony, a następnie pod lufą pistoletu przyznaje się do sfingowania śmierci Glassa. Gdy Kloss się odwraca, Brunner wyciąga pistolet i strzela do niego. Gestapowcowi nie udaje się uciec – w fabryce są już polscy żołnierze.

Profesor Glass został odnaleziony, żona przyprowadza go do domu. Kloss przeżył postrzał. Jest majorem Wojska Polskiego. Gdy dowiaduje się, że Brunner uciekł z aresztu, rusza w pościg.

Tajemnica zamku Edelsberg (7/I)

Ostatnie tygodnie III Rzeszy. Pułkownik Helmuth Ring, szef Abwehrstelle Breslau, myśląc o własnej skórze, ukrywa archiwum niemieckiej agentury na wschodzie w podziemiach zamku Edelsberg, który znajduje się w okolicy jego rodzinnej miejscowości Bischofswerden. Zabija przy tym dwóch żołnierzy, którzy znieśli skrzynię do podziemi.

Staszek, obecnie major Wojska Polskiego, dzięki zeznaniom adiutanta Ringa, wpada na trop dokumentów Ringa. „Kto nie ryzykuje, nie wygrywa” – stwierdza i postanawia jeszcze raz wcielić się w postać kapitana Hansa Klossa, by odnaleźć dokumenty. Na jego oficera łącznikowego pułkownik, przesłuchujący ze Staszkiem jeńca, wyznacza porucznika Nowaka.

Bischofswerden jest teraz w polskich rękach. Gustaw, brat Ringa, prowadzi tam aptekę, przy której mieszka wierna ideom nazizmu jego bratanica Elza wraz z pomocnikiem aptekarza Wilhelmem Schenkiem, który opiekuje się nią pod nieobecność ojca. W domu Ringów ukrywa się także Anna-Maria Elken, sturmführer SS, podająca się za pielęgniarkę ze Stuttgardu. Do drzwi Ringów puka Staszek. Przedstawia się jako szukający schronienia kapitan Hans Kloss, ostatni oficer kontrwywiadu przy sztabie 175. dywizji, która została rozbita. Panna Elken, podobnie jak Kloss, chce poznać Ringa. Liczy, że pułkownik, który był w rodzinnym domu tuż przed zajęciem miejscowości przez Polaków, znajdzie sposób, by prędzej czy później wrócić po to, co zostawił. Tymczasem sytuacja na froncie zmienia się – Niemcy przechodzą do kontrataku.

Podejrzewając, że Kloss jest człowiekiem Ringa, Anna-Maria niedwuznacznie proponuje kapitanowi, że jej bliżej niesprecyzowani mocodawcy są gotowi odkupić archiwum pułkownika za dwadzieścia tysięcy dolarów. Kloss twierdzi, że nie ma nic wspólnego z Ringiem i archiwum. Chwilę później ktoś składa na niego donos.

Kloss zostaje aresztowany. W momencie, gdy jest prowadzony do sztabu, do miasta wdzierają się Niemcy. Konwojujący go żołnierze postanawiają rozstrzelać Klossa. Nowak, który dowiedział się o donosie, w ostatniej chwili ratuje go z opresji. Kloss rozkazuje Nowakowi wycofać się wraz z pułkiem. Sam zostaje w Bischofswerden.

Niemcy zajmują Bischofswerden, kapitan Hans Kloss ma kilka godzin, by podziękować Ringom za gościnę. Elza przez przypadek demaskuje Annę-Marię jako szpiega – w jej puszce z kawą znajduje mikrofilm. W tym samym momencie do pokoju, w którym znajduje się Kloss, wchodzi Anna-Maria. Kobieta trzyma kapitana na muszce. Z opresji ratuje go Elza, która stwierdza, że to panna Elken złożyła donos na Klossa.

Kapitan pozbywa się dziewczyny z pokoju i rozpoczyna śledztwo. Nie demaskując się, chce uratować kobietę. Rozmowę przerywa pułkownik Ring. Anna-Maria dekonspiruje się jako pracownik amerykańskiego wywiadu i stawia sprawę wprost: gwarancje bezpieczeństwa dla nich obu i dwadzieścia tysięcy dolarów w zamian za archiwum.

Ring i Kloss dochodzą do porozumienia. By uczynić z Klossa pełnoprawnego wspólnika, pułkownik wyjawia mu, gdzie ukrył archiwum. Na dowód przedstawia szkic, który przechowywała Elza. Następnie zawiadamia Schenka o śmierci swego brata Gustawa. Pomocnik ma dalej prowadzić aptekę i opiekować się Elzą. Pułkownik Ring przyjmuje warunki Amerykanki: cała trójka ma przewieźć archiwum na zachód i oddać się w ręce Amerykanów.

Elza orientuje się, że obaj oficerowie zdradzili III Rzeszę. Pułkownik próbuje ją uspokoić. Nie wie, że ich rozmowie przysłuchuje się Schenk. Kloss opuszcza towarzystwo, by przynieść z apteki spirytus. Wychodzi do pokoju Elzy po kieliszki i znajduje ją tam martwą. Tymczasem Schenk donosi Niemcom o zdradzie Ringa. Wyjawia też, że domyśla się, gdzie jest archiwum Ringa.

Pułkownik chce zlikwidować Klossa, jednak kapitan nie daje się zaskoczyć. Oskarża Ringa o zabójstwo Elzy. Ring zaprzecza. Anna-Maria przechodzi na stronę Klossa. Przed domem słychać warkot samochodu. Kloss poleca Annie-Marii wyjść z pokoju. Okazuje się, że do domów Ringów weszli nie ludzie Ringa, lecz SS.

Ring ma zostać rozstrzelany razem z Schenkiem, który za dużo wie. Esesowiec dowodzący akcją każe Klossowi zlikwidować amerykańską agentkę. Kloss wychodzi do sąsiedniego pokoju i strzela do martwej Elzy.

Gdy Kloss i Anna-Maria zostają sami, kapitan tłumaczy kobiecie, że to Schenk otruł Elzę cyjankiem i doniósł na Ringa, by zagarnąć aptekę. Kobieta proponuje Klossowi oddanie archiwum i wyjazd do USA. Kloss odmawia.

Ostatnia broń Führera (8/I)

Ostatnie dni III Rzeszy. Polski wywiad stracił kontakt z J-23. Z ostatniego meldunku wynika, że w Bischofswerden Kloss spotkał generała Eberhardta, którego zna jeszcze z frontu wschodniego. Generał jest oddelegowany do spraw badań naukowych. Kloss został jego oficerem łącznikowym. Pomimo wątpliwości Polacy postanawiają nie zwijać siatki agentów, by dać Klossowi szansę na kontakt.

Tymczasem Kloss i generał docierają do Oberwaldu, gdzie w podziemnym kompleksie wybitny fizyk, profesor Hugon Mathias, pracuje nad nową bronią, która może odwrócić bieg wojny. Asystentem profesora jest docent Lothar Weiss, sekretarką – narzeczona docenta Emilia Walden. Szefem ochrony profesora jest esesowiec Schmied, jego podwładnym jest esesman nazwiskiem Peters. W ośrodku jest też wnuk profesora Willi.

Od pewnego czasu stosunki między profesorem a jego asystentem są napięte. Weiss chce wystarać się o przepustkę dla Emilii, by kobieta mogła uciec. Profesor odmawia, co więcej, twierdzi, że Emilia wcale nie ma na to ochoty.

Kloss orientuje się, że wśród załogi ośrodka panują minorowe nastroje. Po rozmowie z profesorem generał postanawia pozostawić Klossa w ośrodku. Daje kapitanowi dyspozycje, które należy wykonać po tym, jak dowództwo prześle umówione hasło. Kloss prosi Eberhardta, by w jego imieniu przekazał wiadomość niejakiej Ewie Gelert. Generał zgadza się – nie wie, że kobieta jest polską agentką. Gdy Kloss próbuje złamać szyfr zamka na drzwiach gabinetu profesora, przyłapuje go Weiss. Docent demaskuje J-23. Okazuje się, że był kiedyś nauczycielem prawdziwego Hansa Klossa i doskonale go pamięta. Daje Klossowi ultimatum. Albo kapitan umożliwi Emilii opuszczenie ośrodka w ciągu najbliższych 24 godzin, albo Weiss wyda go Schmiedowi. Chwilę później okazuje się, że Schmied i Peters nie mają ochoty ginąć. Chcą sprzedać naukowców Amerykanom. Próbują wymóc na Klossie, by ujawnił przed nimi treść instrukcji dowództwa. Kloss zgadza się, stawia jednak warunek: ujawni instrukcje, jeżeli Schmied załatwi Emilii przepustkę.

Tymczasem docent Weiss jeszcze raz namawia Emilię, by uciekła z bunkra. Kobieta wyznaje mu, że go nie kocha, kocha Mathiasa i będzie z nim do końca. Profesor zaprasza Lothara do swoich prywatnych pokoi. Za jakiś czas w kwaterze Klossa pojawia się Schmied i informuje go, że docent Weiss zniknął.

Podczas gdy Schmied prowadzi śledztwo, do Klossa przychodzi Emilia. Nie interesuje jej los Weissa, pyta Klossa czy on, stary znajomy docenta, zna treść memoriału, który sporządził Weiss. Kloss zaprzecza.

Klossowi wreszcie udaje się sforsować drzwi gabinetu profesora. Znajduje tam memoriał Weissa. Pokazuje go Schmiedowi. Z dokumentu wynika, że Mathias nie osiągnął żadnych rezultatów, a wszystko to tylko gigantyczna mistyfikacja chorego maniaka. Okazuje się, że obie instrukcje zawierają taką samą treść: po otrzymaniu hasła profesora należy zlikwidować, a laboratorium zatopić. W tym momencie dzwoni telefon. Schmied słyszy w słuchawce hasło „bluszcz”, co oznacza rozkaz wykonania instrukcji.

Kloss, Schmied i Peters idą do profesora. Mathias przyznaje się do zamordowania Weissa. Tłumaczy, że jego celem jest stworzenie mitu, że Niemcy byli o krok od wynalezienia broni atomowej. Okazuje się, że esesowcy ani myślą wykonać instrukcję. Mathias dyscyplinuje obu Niemców. Przystępują oni do wykonania instrukcji, jednak profesor postanawia użyć zapasowego detonatora znajdującego się w jego gabinecie. W decydującym momencie wpada w obłęd i rezygnuje z pociągnięcia za dźwignię detonatora. Wtedy do gabinetu wchodzi Emilia z bronią w ręku i śmiertelnie rani Mathiasa. Osuwając się, Mathias pociąga za dźwignię.

Kloss wykorzystuje nieuwagę Emilii i wymyka się z gabinetu profesora. Chwyta Willego i obaj uciekają na górę.

Centrala nawiązuje kontakt radiowy z Ewą Gelert. Oficer prowadzący przekazuje przez radiostację wiadomość: „Czekać na J-23. Lotnisko, nowe zadanie”.

Koniec gry (9/I)

30 kwietnia 1945 roku, Adolf Hitler popełnia samobójstwo. Na lotnisku w Oberwaldzie polska agentka Ewa Gelert nawiązuje kontakt z J-23: podaje hasło „Jaka piękna wiosna”, na co słyszy od Klossa odzew: „Zbliża się już maj”. Hans Kloss otrzymuje rozkaz dostania się do Berlina na Spandauerstrasse 11, gdzie może pojawić się ktoś, kim interesuje się polski wywiad. Do Oberwaldu zbliżają się już Amerykanie. Kloss wraz z Willim Mathiasem ucieka niemieckim samolotem. Pilot ma rozkaz lecieć w kierunku wybrzeża, jednak sterroryzowany przez Klossa ląduje w Berlinie.

W mieście trwają zaciekłe walki uliczne. W jednym z polskich oddziałów znajduje się Zosia, korespondentka wojenna w stopniu podporucznika. Kobieta założyła płaszcz zabitego Niemca. Zosia traci kontakt z oddziałem i wpada w ręce esesmana Franka. Niemiec myśli, że oszołomiona kobieta jest kontuzjowaną Niemką

Kloss i Willi dostają się pod adres wskazany przez Ewę Gelert. Okazuje się, że to bunkier w którym przebywa obergruppenführer Martin, jeden z czołowych zbrodniarzy wojennych, i jego adiutant Ernst. Esesowiec wie, że jest poszukiwany. Sowieci nie przyjęli niemieckiej propozycji zawieszenia broni, musi więc natychmiast uciekać z Berlina. Kloss przedstawia się mu jako oficer szukający kontaktu z generałem Eberhardtem. Martin zabiera jego i Willego do mieszkania gdzie ma czekać na łącznika, który wyprowadzi go z Berlina i umożliwi ucieczkę łodzią podwodną.

Jednym z oficerów, który ma uciekać z Martinem jest Brunner. Towarzyszą mu dwaj esesmani: Schickel i Frank. Ten drugi właśnie przyprowadził do mieszkania Zosię. Ujęty jej urodą Brunner, nie wiedząc, że to Polka, pozwala jej zostać. Częstuje kobietę papierosem z papierośnicy z inskrypcją w języku polskim o treści „Jankowi od Basi”. Gdy Brunner wychodzi do swojego mieszkania po zagrabione podczas wojny kosztowności, Schickel chce wykorzystać kobietę. W tym momencie do pomieszczenia wchodzą Martin i Kloss. Stają w obronie nieznajomej.

Do mieszkania wraca Brunner. J-23 nokautuje go. Gdy Martin żąda wyjaśnień, Kloss twierdzi, że Brunner jest polskim agentem. Wszystkiemu przysłuchuje się Zosia. Kobieta, myśląc, że pomaga polskiemu agentowi, chowa papierośnicę należącą do Brunnera. Kloss i Martin namawiają kobietę, by wyszła na zewnątrz przewietrzyć się. Gdy Zosia chce się wymknąć, zatrzymuje ją Frank. Esesowiec zostawia kobietę w rękach Schickla. Ten znów próbuje ją wykorzystać. Zosia nokautuje go kolbą należącego do niego pistoletu maszynowego.

Kloss obwinia nieprzytomnego Brunnera o sfingowanie śmieci profesora Glassa, działania dywersyjne w Tolbergu oraz wysadzenie pociągu wojskowego na linii kolejowej wiodącej na front i morderstwo Edyty Lausch. Gdy Martin słucha wyjaśnień Klossa, do pokoju wpada z bronią w ręku Zosia w polskim mundurze. Niestety, obezwładnia ją Frank. Martin dochodzi do wniosku, że kobieta jest pracownicą polskiego wywiadu, która miała w tym mieszkaniu spotkać się ze swoim agentem. Kobieta zaprzecza, Martin grozi jej torturami.

W tym momencie Brunner odzyskuje przytomność. Próbuje zastrzelić Klossa, ale przeszkadza mu Willi. Brunner twierdzi, że to Kloss jest polskim agentem.

W oczekiwaniu na łącznika Martin rozpoczyna śledztwo. Szala przechyla się raz na stronę Brunnera, raz na stronę Klossa. Wreszcie Martin zmusza Zosię, by wskazała, z kim miała się spotkać. Zosia, pamiętając o papierośnicy, wskazuje na Klossa. Martin wyciąga broń i strzela do Brunnera. Esesowiec pada martwy. Martin znajduje u Zosi papierośnicę. Polska inskrypcja upewnia go, że miał rację.

Łącznik nadal się nie zjawia, esesowcy uciekli, a Polacy są już bardzo blisko, dlatego Martin postanawia na własną rękę wydostać się z Berlina. Przed opuszczeniem mieszkania rozkazuje Ernstowi likwidację Zosi, Klossa i Willego. Gdy Ernst mierzy do Zosi, Kloss rani go śmiertelnie. Martinowi udaje się uciec.

Berlin zostaje zdobyty. Kloss składa raport pułkownikowi. Twierdzi, że gonił Martina ulicami miasta. Udało mu się pojmać łącznika, na którego czekał Martin. Niemiec stwierdził, że esesowiec zginął rozerwany przez minę, jednak J-23 nie udało się znaleźć ciała. Kloss prosi o pozwolenie na kontynuowanie śledztwa.

Czarny Wilk von Hubertus (1/II)

1945 rok, miesiąc po wojnie. Korzystając z urlopu, Staszek odwiedza swoją babkę Marię. Kobieta, choć rodem z Pucka, mieszka teraz w Gdańsku. Maria nie spodziewa się wizyty wnuka, spodziewa się za to odwiedzin Władysława Witrosa, swojego starego współpracownika z konspiracji. Po wojnie mężczyzna osiedlił się w Przyłucku pod Elblągiem. Niedawno przysłał list w którym twierdzi, że boi się o swoje życie i prosi o spotkanie. Rozmowę przerywa Tadek, funkcjonariusz gdańskiej milicji. Okazuje się, że tuż przed przyjściem Staszka na klatce tej kamienicy zamordowano Witrosa. Do ciała mężczyzny przyczepiono kartkę z tekstem „von Hubertus” – jest to kryptonim dowódcy niemieckiej bandy Werwolfu grasującej w okolicach Przyłucka. Jej bazą wypadową są trudno dostępne bunkry pośród wciąż nierozbrojonych pól minowych.

Witros w swoim liście prosi babkę Staszka o informacje dotyczące niejakiej Jadwigi Grytzan, której nazwisko obiło mu się o uszy w czasie okupacji. Staszek podejrzewa, że w otoczeniu owej Grytzan działa niemiecki agent, który przyjechał za Witrosem do Gdańska i tu go zamordował. Major postanawia przerwać urlop, pojawić się w Przyłucku jako kapitan Hans Kloss i zinfiltrować bandę von Hubertusa. Do pomocy otrzymuje podporucznika Stefana Gwoździa.

Kloss pojawia się w domu Berty Schops, gdzie Jadwiga pracuje jako pomoc domowa. Polski osadnik nazwiskiem Boczek założył tam restaurację. Kloss podaje się za przyjaciela krewnego Berty, byłego funkcjonariusza NSDAP. Okazuje się, że ojciec Jadwigi, nim dostał powołanie do Wehrmachtu, prowadził polską szkołę w Przyłucku. Stałym rezydentem domu Berty Schops jest inżynier Otto Grüner, były dyrektor miejscowej fabryki instalacji elektrycznych. Rejestracją Niemców przybyłych do Przyłucka zajmuje się autochton Kroszka, były reichsdeutch.

Podczas wspólnej popijawy Boczek zwierza się Kroszce, że podczas pracy w garażu znalazł niemieckie dokumenty i zdjęcia. Zamierza je rano przekazać milicji. Świadkiem tej rozmowy jest Kloss i pani Schops.

Podczas rozmowy po polsku Jadwiga zwierza się Klossowi, że jej ojciec siedzi w polskim więzieniu, ale zdołał przesłać jej wiadomość. Kloss wymienia nazwisko Witrosa, kobieta natychmiast wychodzi z pokoju.

Tymczasem Gwóźdź ustalił, że tego dnia w którym zamordowano Witrosa, wszyscy z mieszkańców domu mieli możliwość dokonania tej zbrodni. Następnie korzystając z okazji, Kloss i Gwóźdź przeszukują pokój Jadwigi. Tam, pod okładką polskiego śpiewnika, znajdują karteczkę – plan okolicy polskiej szkoły spalonej podczas wojny z zaznaczoną skrytką.

W tym samym momencie Boczek zostaje zamordowany w garażu.

Rano w restauracji pojawia się Zagóra, komendant miejscowego posterunku milicji. Mężczyzna miał spotkać się z Boczkiem. Kroszka, szukając restauratora w garażu, zastaje tam Klossa, który trzyma kawałek materiału z marynarki Boczka. Zagóra uznaje Boczka za zaginionego, nakłada na wszystkich obecnych areszt domowy i rozpoczyna śledztwo.

Kloss przyznaje się Schops i Grünerowi, że jest byłym kapitanem Abwehry. Twierdzi, że musi uciekać z Przyłucka. Boi się aresztowania, bo o tym, kim jest naprawdę, wie tu niejaki Witros. Rozmowę podsłuchuje, a potem przerywa Kroszka. Gdy Kloss szuka w swojej marynarce papierosów, w papierośnicy znajduje kartkę – instrukcje od von Hubertusa.

Tymczasem Gwóźdź zakazuje Zagórze dalszego prowadzenia śledztwa w sprawie zaginięcia Boczka. Komendant domyśla się, że wśród Niemców jest polski agent.

Gwóźdź podejrzewa Jadwigę, że jest agentką von Hubertusa. Kloss odrzuca taką możliwość. Major jest pewny, że Boczek został zamordowany, a jego ciało ukryto w garażu pod podłogą. Kloss postanawia dotrzeć do von Hubertusa. Korzystając z przydzielonej kompanii wojska, chce wywabić bandę z kryjówki prosto w pułapkę zastawioną w Przyłucku. Wyznacza podporucznikowi punkt kontaktowy i wykonuje instrukcje von Hubertusa.

Kloss dociera do kryjówki bandy akurat w momencie, gdy pułkownik wraz ze swoim adiutantem podporucznikiem Wandererem planuje akcję zniszczenia fabryki w Przyłucku. Kloss ma zebrać dane wywiadowcze i uczestniczyć w akcji. Von Hubertus potwierdza J-23, że Niemcy mają w Przyłucku swojego agenta, który za kilka dni, po pomyślnie zakończonej akcji, ma wyruszyć statkiem za granicę razem z materiałami wydobytymi z tajemniczej skrytki. Klossowi udaje się przekazać wiadomość Gwoździowi. Ustalają miejsce i godzinę rozpoczęcia akcji likwidacji bandy.

Tymczasem babka Staszka odwiedza jego przełożonego. Przypomniała sobie, w jakich okolicznościach słyszała o ojcu Jadwigi. W 1943 Michał Grycan próbował zdezerterować z Wehrmachtu. Został schwytany i osadzony w więzieniu. Wysłał gryps przechwycony przez  Gestapo, a potem został stracony. Witros znał gestapowca, który zamordował Grycana. Maria podejrzewa, że jej przyjaciel spotkał go w Przyłucku i dlatego musiał zginąć.

Podczas wspólnej popijawy Zagóra wygaduje się Kroszce, że zabroniono mu aresztować Klossa. Okazuje się, że Jadwiga opuściła dom mimo zakazu komendanta.

Na posterunku milicji w Przyłucku Gwóźdź wraz z przełożonym przygotowują się do zastawienia pułapki na von Hubertusa. Decydują się też przeszukać skrytkę z planu Jadwigi. Gwóźdź wciąż podejrzewa, że to ona jest agentką von Hubertusa. Dowiaduje się, że ojciec Jadwigi został zamordowany przez Gestapo kilka lat temu. Obaj oficerowie zastanawiają się, kto mógł przekazać kobiecie gryps od ojca, by przekonać ją, że Michał Grycan żyje i jest w polskim więzieniu.

Jadwiga Grytzan pojawia się w kryjówce bandy von Hubertusa. Pułkownik okłamuje ją, że jego banda przygotowuje się do odbicia jej ojca z więzienia i szantażuje kobietę, że jeżeli odmówi przekazania zawartości skrytki, von Hubertus przekaże Polakom materiały o działalności jej ojca w Wehrmachcie. Potem Jadwiga pokazuje Klossowi gryps od ojca. Kapitan twierdzi, że nie napisano go w polskim więzieniu.

Kloss, Grytzan i Wanderer zajmują dom Berty Schops, który ma być miejscem wypadowym do akcji sabotażowej w fabryce. Kloss zostaje zdekonspirowany przez Wanderera. J-23 obezwładnia Niemca, a wówczas do pokoju wchodzi Kroszka z bronią w ręku.

Na posterunku Zagóra i Gwóźdź wraz z przełożonym przeglądają materiały wyjęte ze skrytki – dokumenty zgromadzone przez Michała Grycana dowodzące polskości Przyłucka i okolic. Zagóra przyznaje się, że wygadał się Kroszce o zaleceniach w sprawie Klossa. Na dźwięk znajomego nazwiska babce Staszka przypomina się, że gestapowiec, który zamordował Grycana, nazywał się Kroschke.

Kloss i Jadwiga pod lufami pistoletów Kroszki i Wanderera czekają na przybycie von Hubertusa. Kobieta orientuje się, że padła ofiarą mistyfikacji i swoją współpracą przyczyniła się m.in. do śmierci Witrosa. Gdy w pokoju pojawia się von Hubertus, Kloss, wiedząc, że do czasu rozpoczęcia polskiej obławy pozostało kilka minut, postanawia grać na czas. Oskarża Kroschkego o kradzież złota, z którym chce wyjechać za granicę. Gdy gestapowiec zaprzecza, Kloss wywraca stolik, a Jadwiga wybija szybę w oknie, dając Polakom znak do rozpoczęcia akcji. W momencie gdy Polacy wpadają do pokoju, Kroschke rani Klossa, a von Hubertus strzela do Jadwigi, raniąc ją śmiertelnie.  

Noc w szpitalu (2/II)

Rok 1945. Staszek dochodzi do siebie w gdańskim szpitalu po starciu z bandą von Hubertusa. Opiekuje się nim doktor Majewski, z którym major zetknął się w czasie wojny, gdy jako porucznik Hans Kloss był w Wehrmachcie agentem o kryptonimie J-23.

Wrzesień 1942 roku. Kloss bezskutecznie czeka przed punktem kontaktowym na wieści o wyniku akcji porwania niemieckiego naukowca inż. Johanna Krucka, który pracuje nad tajemniczą bronią o kryptonimie X-6. Kloss wraca do siebie. Ordynans Fritz podaje kolację, a po chwili anonsuje przełożonemu odwiedziny jakiejś kobiety. Okazuje się, że to łączniczka Ewa. Kobieta jest ranna. Akcja nie powiodła się. Gdy Kloss przygotowuje Ewie opatrunek, do mieszkania wchodzi jego przełożony – major von Rhode. Fritz zastępuje drogę oficerowi, sugerując niezręczność sytuacji. Major daje Klossowi pół godziny na zameldowanie się.

Kloss udaje się do szpitala. Jedynym lekarzem jest tam doktor Majewski. W chwili gdy obaj wychodzą do Ewy, jedna z pielęgniarek, siostra Krystyna, powiadamia doktora, że właśnie przywieziono mężczyznę w szoku. Chłop, który go przywiózł, mówi na osobności Majewskiemu, że znalazł chorego na szosie koło leśniczówki, gdzie rozegrała się bitwa. Ewa zostaje przetransportowana do szpitala.

Kloss informuje von Rhodego, że Kruck zaginął w drodze z Kielc podczas udaremnionej próby porwania. Jednak ranny szofer zeznał przed śmiercią, że jednym z partyzantów była dziewczyna. Major podejrzewa, że udało się jej zbiec. Informuje Klossa, że w szpitalu działa jego agent M-18.

Kloss natychmiast udaje się do szpitala, by wykryć niemieckiego agenta. Operacja Ewy powiodła się. J-23 uszkadza telefon i próbuje wybadać felczera Wacława Stokowskiego i pielęgniarkę Klarę Wójcik. Nagle pada strzał. Pielęgniarz Stefan Welmarz pada martwy.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Ewa mówi Klossowi, że mężczyzna będący w szoku to Kruck i że ją poznał jako uczestniczkę akcji, podczas której został porwany. Kloss rozpoczyna śledztwo w sprawie morderstwa pielęgniarza. Po kolei przesłuchuje pracowników szpitala. Okazuje się, że Welmarz nie był lubiany przez większość personelu, a siostra Krystyna była jego kochanką. Każdemu z przesłuchiwanych Kloss podaje kryptonim niemieckiego agenta w nadziei, że ujawni się przed niemieckim oficerem. Nikt nie reaguje.

Tymczasem Niemcom udaje się schwytać chłopa, który przywiózł Krucka do szpitala. Pomimo tortur mężczyzna milczy. Jednak Niemcy znajdują na furmance zakrwawioną chustkę z inicjałami inżyniera.

J-23 dekonspiruje się przed Majewskim. Próbuje namówić go, by pomógł mu zlikwidować Krucka. Lekarz odmawia.

Kloss domyśla się, kto był niemieckim agentem i kto go zlikwidował. Jego rozmowę z Ewą przerywa Majewski. Do szpitala przyjechał major von Rhode.

Niemiec podejrzewa Klossa, że ma on coś wspólnego z porwaniem Krucka. Porucznik melduje mu o śmierci Stefana Welmarza, niemieckiego agenta. Major pyta Majewskiego o rannego człowieka przywiezionego furmanką. Doktor stwierdza, że ranny zmarł i pokazuje mu ciało martwego pacjenta. Ewa, ubrana w szpitalny kitel, udaje pracownicę szpitala.

Major von Rhode stawia sprawę jasno: albo morderca Welmarza sam się ujawni, albo cały personel szpitala zostanie rozstrzelany. Wtedy pojawia się siostra Krystyna z bronią w ręku. Kobieta daje się zaskoczyć i ginie zastrzelona przez niemieckiego żołnierza. Na odchodnym Majewski przekazuje Klossowi ważną informację: 29 września, godz. 18.00 – datę i godzinę rozpoczęcia testów broni X-6. Termin ujawnił Kruck, gdy majaczył.

Naukowiec zostaje przetransportowany do lasu, a poligon i broń – zbombardowane.

Rok 1945. Majewski mówi Staszkowi, że dostał od Ewy list. Jest nauczycielką. Major prosi doktora o jej adres.

Człowiek, który stracił pamięć (3/II)

17 sierpnia 1945 roku. Ewa, łączniczka, którą Staszek poznał podczas wojny, jest teraz nauczycielką w Baranowie niedaleko Opola. Pewnego wieczora do drzwi jej szkoły puka nieznajomy. Mężczyzna, który przedstawia się jako Eryk, nie wie, kim jest i jak się nazywa.

Tymczasem Staszek przesłuchuje generała Eberhardta – jednego ze swoich przełożonych z czasów, gdy był agentem w Wehrmachcie. Major wie, że Eberhardt brał udział w operacji „Wolf 2” – szkoleniu agentów, którzy mają dokonywać aktów sabotażu i dywersji na Ziemiach Odzyskanych. Eberhardt odpowiadał za rejon Śląska i Opola. Właśnie w okolicach Baranowa wysadzono pociąg z repatriantami. Generał wspomina Staszkowi o sturmbannführerze Helmucie Linku. Major domyśla się, że Link otrzymał polską tożsamość i życiorys. Pyta Eberhardta o majora Abwehry nazwiskiem Poller, podwładnego generała z Wrocławia. Generał potwierdza, że Poller znał Linka, ale prosi majora o dyskrecję.

W związku z aktem dywersji na kolei w Baranowie milicja zwiększyła czujność. Komendantem miejscowego posterunku jest Zbyszek, przyjaciel Ewy jeszcze z partyzantki. Jego sekretarką jest Zofia Pol. Kierownikiem Państwowego Urzędu Repatriacyjnego w Baranowie jest Gerard Nowaczek, który jako dziecko mieszkał w tym mieście. W kamienicy, w której znajduje się urząd mieszkają Niemcy: Hugo Poller i jego służąca Gerda Pressner.

Ewa przychodzi do komendanta, by zgłosić pobyt Eryka w szkole. Mężczyźnie wydaje się, że skądś zna Nowaczka. Pod wpływem pytań komendanta Eryk przypomina sobie szczegóły ze swojej przeszłości. Mężczyzna twierdzi, że coś kazało mu wrócić do Baranowa. Okazuje się, że ktoś złożył donos, że Eryk ukrywa swoją hitlerowską przeszłość.

Doktor Majewski otrzymuje list od Ewy. Kobieta prosi go, by przyjechał do Baranowa i zbadał Eryka. Staszek również wybiera się tam w związku z zamachem. Chcąc chronić Ewę, prosi doktora, by z całą pewnością stwierdził amnezję Eryka. Major mówi Majewskiemu, że w Baranowie działa już jego agent.

Majewski bada Eryka. Okazuje się, że mężczyźnie nie zależy, by przypomnieć sobie, kim jest. Wie, że dorastał w niemieckim środowisku i był w pobliżu niemieckiego plutonu egzekucyjnego. Nagle w oknie zauważa przyglądającego mu się mężczyznę. Jest pewien, że go zna.

Tymczasem Staszek, udając Niemca, odwiedza Pollera. Ich rozmowę przerywa pojawienie się syna Gerdy Pressner – Heinza, byłego szofera Linka. Reakcja Pollera wskazuje na to, że mężczyzna wrócił samowolnie do Baranowa. Świadkiem jego powrotu jest też Nowaczek.

Nowaczek wypytuje doktora Majewskiego o stan zdrowia Eryka. Twierdzi, że jego twarz wydaje mu się znajoma. Eryk również twierdzi, że skądś zna Nowaczka. Ewa wraca do szkoły. Na posterunek dotarł kolejny anonim dotyczący Eryka.

Staszek odwiedza Ewę. Okazuje się, że Ewa i Eryk mają się ku sobie.

Tymczasem Irena, sekretarka Nowaczka, wywabiwszy Zofię Pol z posterunku, przeszukuje jej biurko. Następnie, bezskutecznie uwodzi kierownika. Nowaczek znajduje w jej torebce anonim oczerniający Ewę.

Heinz Pressner przychodzi do szkoły. W pokoju obok Staszek tłumaczy Majewskiemu, że jego wizyta w Baranowie związana jest nie tylko z zamachem na transport, ale i z ucieczką generała Eberhardta z obozu jenieckiego. Nagle padają strzały. Gdy obaj wybiegają do holu, na podłodze leży postrzelony Heinz. W pobliżu jego ciała Staszek znajduje porzucony rewolwer. Przed śmiercią Heinz wymienia nazwisko Linka. Staszek jest już pewien, że esesowiec wspomniany przez Eberhardta jest w Baranowie. Major postanawia nie ujawniać, kim jest i poleca zgromadzonym w szkole, aby nikogo nie informowali o tym, co zaszło w szkole.

Tymczasem Gerda Pressner, nieświadoma śmierci syna, czyta jego pamiętnik. Gdy wychodzi zmęczona, do jej mieszkania zakrada się Staszek. Major zabiera pamiętnik. Gdy do mieszkania wraca Poller, Staszek twierdzi, że jest tu po to, by przekazać Linkowi pieniądze. Poller obiecuje skontaktować go z Linkiem. Po wyjściu Staszka Poller razem z Gerdą szuka pamiętnika Heinza. Po chwili w drzwiach mieszkania Pollera staje generał Eberhardt.

Eryk znajduje na progu szkoły kartkę. Ktoś zwabia go na spotkanie, by wyjawić mu jego przeszłość. Gdy mężczyzna dociera na miejsce, czeka na niego Poller. Niemiec mówi Erykowi, że to on jest Linkiem i szantażem zmusza, by podjął się zamordowania Staszka.

Do Staszka zgłasza się jego agent. Po chwili Eryk staje przed Staszkiem z bronią w ręku i żąda oddania pamiętnika Heinza. Major go obezwładnia.

Poller nie ma zamiaru pomóc Eberhardtowi w ucieczce na Zachód. Podejrzewa, że generał poszedł na współpracę z Polakami. Gdy Poller bierze go na muszkę, do mieszkania wchodzi Staszek z bronią w ręku. Daje się jednak zaskoczyć, inicjatywę przejmują Eberhardt i Poller. Po chwili Staszka ratuje z opresji Irena, jego agentka w Baranowie.

Do komendanta zgłasza się Nowaczek. Poller zameldował mu, że Eryk to Helmut Link. W szkole Nowaczek twierdzi, że rozpoznaje Eryka jako Linka. Oskarża go też o zamordowanie Heinza Pressnera. W szkole pojawia się Staszek. Major wyjaśnia, jak było naprawdę. Po lekturze pamiętników Heinza domyślił się, że Link przyjął tożsamość i życiorys Gerarda Nowaczka. Nowaczek wszystkiemu zaprzecza. W momencie gdy Staszek chce skonfrontować go z Eberhardtem, Nowaczek bierze Ewę jako zakładniczkę, ale zostaje obezwładniony przez Irenę. Wszystko się wyjaśnia. Anonimy pisała Zofia Pol z kobiecej zazdrości, a Eryk to prawdziwy Gerard Nowaczek.

Partia domina (4/II)

Rok 1946. Staszek przybywa do Wrocławia. Ma tu potwierdzić zeznania niejakiej Lizy Schmidt, kobiety z którą zetknął się kilka lat wcześniej. Major wraca pamięcią do czasu wojny.

23 grudnia 1942 roku. Agent J-23 występujący jako porucznik Hans Kloss przybywa do Wrocławia. Centrala była zmuszona zerwać łączność z tutejszą siatką. Jednym z powodów była tajemnicza śmierć Artura, pierwszego szefa siatki, po której nastąpiło kilka aresztowań. Centrala podejrzewa, że w siatce działa niemiecki agent. Kloss ma go wykryć albo ostatecznie zerwać kontakty z członkami z siatki. Jedyną osobą, której Kloss może bezwzględnie ufać jest ociemniały organista Karol, któremu J-23 podaje trójstopniowe hasło, zaczynające się od zdania „Przynoszę pozdrowienia od ciotki Zuzanny”. Łącznikiem organisty jest jego wnuk Rudi.

Nowy szef siatki, także Artur, twierdzi, że agentem gestapo jest A-4, czyli Liza Schmidt, siostra Rudiego. Organista żąda od Klossa, by wstrzymał wykonanie wyroku. J-23 poleca mu przekazać Arturowi rozkaz wstrzymania likwidacji A-4.

Do siatki, poza Arturem, Karolem i Lizą, należy także małżeństwo Horsta i Heleny Muschków. Horst jest kolejarzem, a Helena – szatniarką w kawiarni „Teatralna”, punkcie kontaktowym siatki. Horst w „Teatralnej” spotyka się z Arturem. Szef siatki każe mu natychmiast zlikwidować agenta Gestapo – Lizę Schmidt. Wychodząc z kawiarni, Artur znajduje w kieszeni płaszcza informację od centrali.

Kloss idzie do „Teatralnej”. Udaje mu się nawiązać znajomość z Lizą Schmidt. Kobieta zaprasza go do siebie na Kaiserstrasse 16, gdzie pod pozorem towarzyskiej rozmowy wyciąga z niego kilka informacji wojskowych. Ich rozmowę przerywa pojawienie się Muschki. Kolejarz chce zlikwidować Lizę, Kloss staje mu na drodze. Pod wpływem próśb kobiety J-23 zgadza się puścić Horsta wolno. Broń i dokumenty obiecuje zwrócić mu rano w jego mieszkaniu. Po wyjściu od Lizy Horst zostaje zlikwidowany przez Artura.

Kloss spędza noc u Lizy. Nazajutrz udaje się do mieszkania Muschków. Zastaje tam hauptsturmführera Brandta z Gestapo. Esesowiec wie o śmierci Horsta i zna numer telefonu w mieszkaniu Lizy Schmidt. Kloss twierdzi, że chciał doprowadzić Horsta na Gestapo, następnie udaje się tam wraz z Brandtem. Okazuje się, że Liza Schmidt pracuje w siedzibie Gestapo jako maszynistka. Kloss jest umówiony z nią na wieczór. Brandt poleca porucznikowi dyskretną inwigilację Lizy.

Liza spotyka się z Arturem w „Teatralnej”. Szef siatki tłumaczy jej, że Horst działał na własną rękę i to on był zdrajcą, dlatego Artur musiał go zlikwidować. Po chwili Helena prosi Lizę do telefonu. Dzwoni Kloss. Liza potwierdza wieczorne spotkanie. Gdy chce wrócić do stolika, Helena dekonspiruje się przed nią i prosi o kontakt z centralą. Wie, że łącznik Rudi jest jej bratem. Liza idzie w zaparte. Wraca do stolika i mówi o zajściu Arturowi. Szef siatki dochodzi do wniosku, że Helena chce dokończyć robotę Horsta i rozkazuje Lizie likwidację Muschki. Potem ona i Artur mają zwinąć siatkę i opuścić Wrocław. Jednak przedtem Artur chce jeszcze przyjść do Lizy, gdy będzie u niej Kloss, i szantażem zmusić porucznika do współpracy.

Kloss przed udaniem się u Lizy nakazuje Karolowi natychmiast zwinąć siatkę i wyjechać z Wrocławia.

Liza przychodzi do Heleny. Muschka przekonuje ją, że to Artur jest zdrajcą, a Liza ocalała tylko przypadkiem. Nagle na ulicy słychać podjeżdżające samochody. Gdy Liza podchodzi do okna, Helena popełnia samobójstwo, łykając fiolkę z cyjankiem. Tymczasem Artur odbiera w swoim mieszkaniu telefon. Wysłannik centrali wyznacza mu spotkanie w pensjonacie „Walkiria”.

Liza przychodzi do Karola. Tłumaczy mu, że to Artur jest zdrajcą. Organista nic nie może zrobić, ponieważ wysłannik centrali odwołał łączność. Liza nie chce wyjechać z Wrocławia, postanawia uratować Klossa, któremu zawdzięcza życie.
Kloss czeka na Lizę w jej mieszkaniu. Kobiecie nie udaje się pozbyć porucznika. Tuż przed przyjściem Artura J-23 otrzymuje ostateczny dowód – pensjonat „Walkiria” obstawiło Gestapo. Artur próbuje szantażować Klossa, jednak J-23 twierdzi, że to, co powiedział Lizie, było czystą konfabulacją. Potem, wykorzystując chwilę konsternacji Artura, próbuje go obezwładnić. Liza, po chwili wahania, strzela. Artur pada martwy. Kloss dekonspiruje się przed Lizą jako wysłannik centrali i wyprawia ją z Wrocławia. Brandtowi mówi, że właśnie zlikwidował człowieka, który próbował nakłonić go do współpracy z obcym wywiadem.

Rok 1946. W wyniku zeznań Staszka Liza Schmidt zostaje zwolniona z aresztu.

Cicha przystań (5/II)

Rok 1947. Szwajcarskie schronisko „Cicha przystań” tuż przy włoskiej granicy ma pełne obłożenie. Przebywają w nim: 40-letni Austriak Ludwik Gepke, francuska para – 35-letni Jean-Claude Rapeneau i Eliza Valentine, starsza Angielka pani Chiswick, jej rodak pan Gray, ratujący nadwątlone zdrowie Szwajcar nazwiskiem Ammer i holenderska dziennikarka Kristin Warham. Właścicielem schroniska jest Tietz. W prowadzeniu górskiego pensjonatu pomagają mu pasierbica Inga i upośledzony umysłowo Willi. Staszek przybywa do schroniska jako Hans Kloss, podaje się za kupca z Hamburga.

Ammer interesuje się innymi pensjonariuszami i ich nazwiska przekazuje telefonicznie tajemniczemu rozmówcy. Od właściciela schroniska Ammer dowiaduje się, że Gepke jest w „Cichej przystani” już czwarty raz w ciągu pół roku.

Podczas niezobowiązującej rozmowy Gepke proponuje Klossowi kupno butelki whisky. Ich konwersację przerywa przybycie Kristin Warham. Okazuje się, że jest to dobrze znana Klossowi amerykańska agentka, którą Kloss poznał w ostatnich tygodniach wojny w Bischofswerden jako Annę-Marię Elken.

Hans i Anna-Maria szybko dochodzą do porozumienia. Oboje poszukują gruppenführera Heinricha Klemmera, zbrodniarza wojennego zwanego „małym Heinrichem”. Problem polega na tym, że nikt nie ma jego fotografii, a teczka personalna zbrodniarza zaginęła. Agenci postanawiają połączyć siły.

Tymczasem Rapeneau i Valentine mają swoje problemy. Jean-Claude podejrzewa, że holenderska dziennikarka sfotografowała ich podczas górskiej wycieczki. Eliza obiecuje załatwienie tej sprawy. Chwilę potem Gepke proponuje im zakup butelki whisky. Gdy Francuzi rezygnują z zakupu alkoholu, Gepke puka do pokoju pani Chiswick i proponuje jej to samo.

Kloss szybko ustala, że Anna-Maria miała spotkać się w „Cichej przystani” z kimś, kto chce sprzedać fotografie „małego Heinricha”. Sprzedawca, zwracając się z hasłem: „Kristin Warham, czy nie interesowałaby panią whisky?”, oczekuje odzewu:  „Tak, ale tylko White Horse w płaskich butelkach”. Ponadto oboje wiedzą, że schronisko jest od kilku miesięcy głównym punktem przerzutowym byłych hitlerowców do Ameryki Południowej. Oba wywiady ustaliły, że w najbliższym czasie Klemmer ma tą drogą opuścić Europę.

Ammer w trakcie rozmowy telefonicznej dowiaduje się, że Kloss i Jean-Claude nie są tymi, za których się podają. Gdy pyta o przeszłość Tietza, połączenie zostaje przerwane. Do kantorka wchodzi właściciel pensjonatu i tłumaczy, że z pewnością burza śnieżna przerwała przewody. Po chwili mężczyźni słyszą hałas. W sali kominowej zastają ciało zamordowanego Gepkego. Są tam już Kloss i Willi. Kloss jest przekonany, że Gepkego zamordował ktoś z gości „Cichej przystani”. Ammer ujawnia się jako Krystian Schwartze, inspektor szwajcarskiej Federalnej Policji Politycznej. Z powodu szalejącej burzy wszyscy muszą pozostać w schronisku. Schwartze rozpoczyna śledztwo.

Tymczasem Anna-Maria przyłapuje Elizę na przeszukiwaniu rzeczy w jej pokoju. Kobieta przyznaje, że szuka zdjęć jej i Jean-Claude’a. Kloss odwiedza Annę-Marię. Przy Gepkem znalazł fotografie Klemmera. Niestety, są niewyraźne bądź celowo uszkodzone. Agenci postanawiają przejąć inicjatywę.

Inga znajduje pod drzwiami list zaadresowany do Schwartzego. Jest to donos na Annę-Marię. Podczas przesłuchania kobiety Kloss i Anna-Maria, udając nazistów próbujących uciec z Europy,  obezwładniają inspektora i Tietza. Podczas rewizji Graya Kloss odkrywa, że Anglik nosi za paskiem pistolet. Jednak nie zdradza tego zgromadzonym w sali kominkowej. Kloss i Anna-Maria przejmują kontrolę nad schroniskiem.

Gray jest w pokoju pani Chiswick. Nagle otwiera okno i strzela. Okazuje się, że to Inga, znakomita narciarka, wymknęła się ze schroniska, by zawiadomić policję. Kloss liczył, że dziewczyna właśnie tak postąpi. Gdy Kloss wpada do pokoju, Gray trzyma go na muszce i po chwili przekazuje go w ręce Schwartzego. W tym samym czasie Tietzowi udało się zaskoczyć i rozbroić Annę-Marię.

Jean-Claude tłumaczy Schwartzemu swoją sytuację. Eliza Valentin naprawdę nazywa się Rapeneau i jest żoną jego brata. Obawiają się zdjęć i skandalu, ponieważ mają ze sobą romans.

W pokoju Anny-Marii agenci jeszcze raz przyglądają się zdjęciom. Rozpoznają na nich Graya jako sturmführera Grüna – adiutanta Klemmera. Kloss oświadcza Grayowi, że wie, kim jest. Bluffuje, że negatywy zdjęć, które pokazał Grayowi są bezpiecznie zdeponowane u jego przyjaciół we Włoszech. Mówi też, że wraz z Anną-Marią chce opuścić Europę razem z nim i Klemmerem. Kloss proponuje Grayowi wspólne unieszkodliwienie Schwartzego i Tietza. Niemiec zgadza się współpracować. Kloss nie ma jednak wątpliwości, że Klemmer i Grün pozbędą się ich przy pierwszej nadarzającej okazji.

Schwartze stwierdza, że Anna-Maria ma alibi na czas popełnienia morderstwa, dlatego zwalnia ją z pokoju. Wtedy Kloss dekonspiruje się przed nim i przedstawia mu plan schwytania Klemmera i Grüna. Wyjaśnia też sprawę donosu. To Anna-Maria podrzuciła list. Panna Elken wtajemnicza Tietza w ich plan.

Grün, pani Chiswick, Schwartze, Anna-Maria i Kloss zbierają się w sali kominkowej. Po chwili dołącza do nich Willi, a w rzeczywistości hauptsturmführer Vogelsang – szef punku przerzutowego. Kloss obezwładnia Vogelsanga, Schwartze odbiera broń Grünowi, a Anna-Maria rozbraja panią Chiswick, która okazuje się Heinrichem Klemmerem w kobiecym przebraniu.


Opr. Paweł Szczutowski
Opr. red. Bogdan Bernacki

© 2019 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt strony: Hyh - tworzenie stron.