Forum » Inne wątki » Książki różne
72 postów   6 7 8
Autor Książki różne
jhbsk

Takie coś znalazłam: Andrzej Dudziński
Zmierzch bohaterów.

O dalszych losach pancernych ale o o Klossie też.

------

– Fajnŏ pogoda.
– Ja,łōńskiygo roku ô tyj porze lecioł dyszcz.
– Dyszcz ze śniygiym.

14-12-2019 20:30

BoBer

Bartosz Żurawiecki, Festiwale wyklęte, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2019.



"Bartosz Żurawiecki na s. 84" napisał:

Gdy rozpoczyna się II Festiwal, trwają jeszcze zdjęcia do Stawki. Mikulski w swojej książce Niechętnie o sobie wspomina, że po koncercie finałowym, który skończył się o pierwszej w nocy, wsiadł w samochód i pojechał prosto do Wrocławia na plan odcinka Hasło.
Zdjęcie z planu tego odcinka pokazuje, że po nocnej jeździe z Kołobrzegu widoczny w tle Stanisław Mikulski podczas zdjęć w filmowej willi le Trou na wrocławskim Biskupinie miał możliwość rozprostować kości, a może i przymknąć oko.



"Bartosz Żurawiecki na s. 96" napisał:

MARIA WRÓBLEWSKA: – (...) Na festiwalach kołobrzeskich zawsze zapowiadałam ze Stasiem Mikulskim. Byłam nim zachwycona. Ja – początkująca panieneczka z telewizji poznańskiej, gęś dla środowiska tak zwanej warszawki – z Mikulskim na jednej scenie! Dla mnie to było nie byle co. Zresztą, która młoda dziewczyna odmówiłaby takiej gwieździe? Proszę pana, popularność Stasia była tak ogromna, że w którymś roku grupa chyba ze stu osób wepchnęła się do hotelu Skanpol, gdzie mieszkaliśmy, i prawie wtargnęła do pokoju Mikulskiego. A tam jego żona, Jagoda, akurat się przebierała. Jeden pan to ukląkł przed Stasiem, bo uważał go za jakiegoś boga. Mnie też rozpoznawali na ulicy, ale nigdy tak jak Mikulskiego. Czasami dostawałam coś spod lady. „Ach, to dla pani Marysi!” Na przykład dwa karpie. Albo kostkę masła. Kostka masła dla ówczesnej „celebrytki”! Stasio był na scenie od mówienia tych wszystkich politycznych rzeczy – że rocznica PRL-u i że nasze wojsko. A ja dodawałam: dzień dobry, witamy, jest fajnie, słońce świeci i wystąpi Adam Zwierz.



"Bartosz Żurawiecki na s. 98" napisał:

JOANNA RAWIK: – Tak, sława Stasia Mikulskiego była niewyobrażalna. Do dzisiaj się zastanawiam, jak to w ogóle było możliwe, przecież nie było wtedy u nas tych wszystkich głupich mechanizmów w amerykańskim stylu. Staś dźwigał tę sławę z wielką skromnością. A ja zawsze z niego kpiłam, że bardziej mu do twarzy w mundurze niemieckim niż w polskim, w którym zapowiada kołobrzeskie koncerty.

[WIKTOR] ZATWARSKI: – Mikulski chwalił się okładką bodaj „Sterna”, na której był w mundurze Wehrmachtu. Podpis głosił: „W tym mundurze kochają się wszystkie polskie dziewczyny”.
Po raz kolejny pojawia się wątek mitycznej okładki, o której wielu mówi lub pisze, a której nikt nie widział – nawet odtwórca roli Klossa, o czym wspomina w wypowiedzi zamieszczonej w książce „Stawka większa niż życie – serial wszech czasów”:

"Stanisław Mikulski na s. 256" napisał:

Tylko mi mówiono o tym, bo ja tego nie widziałem. Znam to tylko z relacji ludzi, którzy ponoć to widzieli.
Okładki „Spiegla” są dostępne w sieci, można sprawdzić. „Stern” również nie zamieszczał zdjęcia Stanisława Mikulskiego w niemieckim mundurze – przeszukiwanie archiwum tego magazynu też nie przynosi żadnych rezultatów.

W książce odnotowany został również epizod z IV Festiwalu Zespołów Artystycznych Wojska Polskiego w Połczynie-Zdroju z roku 1970 (festiwal ten odbywał się równolegle z festiwalem kołobrzeskim):

"Bartosz Żurawiecki na s. 124" napisał:

Z kolei w programie „Czarnych Beretów” (Manewry rezerwy) burzliwe oklaski wywołuje parodia kapitana Klossa w wykonaniu Krzysztofa Kubickiego. Wspiera go sam Stanisław Mikulski, który prowadzi festiwalowe koncerty.

------

— Kto panu to mówił? — Mój przyjaciel Teodor. — Pański przyjaciel ma dobre informacje.

27-12-2019 11:30

72 postów   6 7 8
© 2020 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja strony: strony.gliwice.pl.