Forum » Wokół serialu » Niewykorzystane sceny i alternatywne ujęcia
29 postów   1 2 3
Autor Niewykorzystane sceny i alternatywne ujęcia
A79

Koledzy, dziękuję za czujność! BoBer doskonale omówił te materiały.

"BoBer" napisał:

Na wszystkich fotosach podano jedynie tytuł odcinka („The Iron Cross”!). Odcinek „Żelazny Krzyż” nie znalazł się w zestawach wyświetlanych w kinach, zatem najprawdopodobniej są to materiały promocyjne na zagranicę, co sugerowałyby anglojęzyczne napisy.

Pomyślałem o jakiejś wersji tego pomysłu, którym mogłyby być pokazy w ambasadach krajów anglosaskich. Jak wiemy, Stanisław Mikulski organizował podobne przeglądy podczas pracy w ambasadzie w Moskwie. Tymczasem — do siego roku!

------

Ba! Gdybym ja był niedyskretny…

31-12-2016 22:38

Modrzew

Do Siego!

------

Nejlepší kaštany jsou na náměstí Pigalle. Zuzana je ráda jen na podzim.
No Hans, nie rozśmieszaj mnie!

31-12-2016 23:57

A79

„Wiem kim jesteś”

Hans Kloss opowiada lejtnantowi szczegółowo o tym jak Gustaw Ehrling chciał mu pokazać jezioro. W serialu tę scenę oglądamy zza lustra, razem ze Stanisławem Kolickim. Zachowano ją na fotosie z planu – który cytuję ze zbiorów agencji fotograficznej Forum – jednak zrealizowaną z wieloma różnicami: w innej scenografii, z innym statystującym w roli żołnierza protokółującego, ze Stanisławem Mikulskim – Klossem inaczej uczesanym niż w serialu, ale w tej samej garderobie. Być może to też pierwotna wersja tej sceny, albo poprawka, która nie okazała się lepsza niż pierwsza próba.



------

Ba! Gdybym ja był niedyskretny…

11-10-2018 22:30

A79

Fototeka Filmoteki Narodowej przypomina cytat Józefa Hena, który wspominał, że „przed kinami wystawiano gabloty z fotosami. Jeśli film był tylko dla dorosłych, na podstawie tych fotosów tworzyłem sobie własną jego wersję”. Właściwie to chyba z fotosami jest tak, że i one tworzą „własną wersję filmu”. Omawiając tu jeden ze stawkowych fotosów, Bober pisał o „logiczniejszym rozegraniu” sceny w serialu, niż na fotosie. Ja myślę, że fotosy nie rządzą się logiką, tylko zagęszczają wątki sprowadzając je do jednego kadru.

Zajrzyjmy znów do jednej ze skrzyń z archiwum Ośrodka Wschód, które chciał zachować do swoich niecnych celów pułkownik Ring. Współpracownikom siatki gdańskiej, którzy byli na przystani i nad jeziorem w odpowiednim momencie — składamy wyrazy uznania i wdzięczności za zabezpieczenie tych bezcennych materiałów.

„Wielka wsypa”

„Bartek” dyktuje radiotelegrafistce Marcie meldunek, a ta nadaje go do centrali. Fotos do tej sytuacji jest połączeniem ujęcia z dyktowaniem i szyfrowaniem z następującą po nim sytuacją nadawania. Zatem zagęszczenie.





Chłopiec – towarzysz grajka pomaga wyzwolić się z więzów obezwładnionemu „Frankowi”. Widok alternatywny.





Poza zgęszczeniami, fotosy to okazja do zobaczenia tego, co zostało na podłodze wytwórni. Kolejna perełka z fotosu bardzo więc mnie cieszy.

Fanatyk – rzuca Brunner pod adresem przesłuchiwanego Sokolnickiego vel Filipiaka. W serialu słowa te padają zza kadru, ponieważ scena jest świetnie zmontowana przez Romana Kolskiego. Podziwiamy tylko mimikę Emila Karewicza, którą aktor idealnie komentuje dialog rozgrywający się między Januszem Kłosińskim a Czesławem Wołłejko. I to ten Brunner-Karewicz, zapewne rzucający kwestię „Fanatyk” – bo ma otwarte usta, w odróżnieniu od Filipiaka-Kłosińskiego – ocalał na kinowym fotosie.



Dostrzegam też, że Brunner z tej sceny posłużył za wzór Jerzemu Wróblewskiemu przy tworzeniu próbnej planszy komiksowej (o której pisaliśmy 10 lat temu…). Portret Brunnera (wykorzystałem go jako mój forumowy avatar) jest lustrzanym odbiciem kadru.



Ktoś, kto doczytał do tego miejsca już pewnie zauważył, że fotosy te (nie pierwszy raz) konsekwentnie powielają obsadowy błąd: reżyserem odcinka „Wielka wsypa” jest oczywiście Janusz Morgenstern, a nie Andrzej Konic.

Niedługo pojawi się w tym wątku kolejna porcja fotosów, tym razem z odcinka „Spotkanie”. Tymczasem, po dalszą część obserwacji związanych z „Wielką wsypą” już teraz zapraszam do wątków: „Wpadki realizacyjne”, „Kuchnia filmowa i telewizyjna” oraz „Za udział wzięli”.

------

Ba! Gdybym ja był niedyskretny…

04-07-2020 13:15

Pedro Gomez
A79, jak zwykle super posty. Kojarzę niektóre fotosy z "okienek" z papierowych programów telewizyjnych. Zawsze mi się wydawało, że coś ten kadr równi się od serialowego, ale nigdy nie poświęciłem temu zagadnieniu większej uwagi. Teraz wszystko jest jasne :)

------

Chodzi o sprawę

12-07-2020 21:22

A79

Zapraszam na dalszy ciąg przeglądu fotosów kinowych.

„Spotkanie”
Jeszcze jeden przykład zagęszczania: konfrontacja Klossa ze sturmführer Eleken nabiera nieoczekiwanej dynamiki, gdy zjawia się Inga. Kilkadziesiąt sekund ekranowej akcji skoncentrowane jest w jednej klatce fotosu.





Cechą niektórych fotosów kinowych jest poszerzanie pole widzenia.

„Ostatnia szansa”
Ruppert osaczany przez Adama pokazany jest na niemal intymnym zbliżeniu, tak żeby i widz odczuwał napięcie między oboma postaciami. Fotos rezygnuje z tej intensywności, ale pokazuje rekwizyty i wnętrza.





„Wielka wsypa”
Filmowe podążanie kamery przez salon za Irminą Kobus, krzątającą się wokół gości – podzielone na dwa fotosy pozwala studiować detale scenografii i choreografii aktorów drugoplanowych.







A ponieważ każda teza ma swoją antytezę, szeroko kadrowane filmowe sceny bywają na fotosie sprowadzone do jednego celnego zbliżenia, jak tutaj, gdy w „Spotkaniu” Kloss i Elken ruszają na przystań.





I jeszcze dwa przykłady ujęć niewykorzystanych w scenie, gdy zszokowana Inga budzi domowników i gości po śmierci Millera.

W serialu Kloss wyłania się za Schenkiem, na fotosie widać, że ustawił się za nim i spogląda spokojnie na dziewczynę – na ekranie nieco bardziej zaniepokojony.







To albo alternatywne spojrzenie na ujęcie następne – Elken wywołanej z pokoju krzykiem Ingi (inne ustawienie kamery), albo niewykorzystane ujęcie – zbliżenie na tę postać, gdy polscy żołnierze zabierają Klossa (zgadza się kierunek ustawienia postaci względem kamery w finale tej sceny).





------

Ba! Gdybym ja był niedyskretny…

26-07-2020 00:55

jhbsk

Dzięki! Jak zawsze bardzo to ciekawe.

------

– Fajnŏ pogoda.
– Ja,łōńskiygo roku ô tyj porze lecioł dyszcz.
– Dyszcz ze śniygiym.

26-07-2020 09:17

Banalny

Fotosy z reguły są wykonywane aparatem fotograficznym przez członka ekipy lub zawodowego fotografa.
W tej sytuacji nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że są inaczej kadrowane albo nawet pokazują duble, niewykorzystane w filmie.

Oczywiście, jest to bardzo ciekawy materiał dla pasjonatów serialu, także podziękowania za zebranie i prezentację.

------

26-07-2020 14:15

Pedro Gomez
Super sprawa! Liczę na post zbiorczy kompletu fotosów z wersji kinowej :)

Myślę, że wszystkie fotosy były aranżowane. Na studiach w ramach "rewii wspomnień" kierownik produkcji mówił, że fotosista pracował pomiędzy ujęciami, zresztą kadry są doświetlone w sposób, który sugieruje użycie lampy błyskowej, albo światła na wprost, więc musiały być aranżowane.

Jeszcze jedno, Irmina Kobus patrzy prosto w obiektyw dokładnie jak do zdjęcia, czyli scena jest aranżowana

------

Chodzi o sprawę

27-07-2020 17:52

29 postów   1 2 3
© 2020 Shen-Kun - Baca - BoBer. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja strony: strony.gliwice.pl.